Na znak żałoby w Niemczech we wtorek flagi opuszczono do połowy masztu, a jarmarki w stolicy odwołano na znak szacunku dla ofiar zamachu.

W poniedziałek wieczorem ciężarówka z polskimi numerami rejestracyjnymi wjechała w tłum ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie. W kabinie ciężarówki policja znalazła zwłoki mężczyzny, obywatela Polski. Aresztowała także podejrzanego o kierowanie pojazdem. We wtorek prokurator generalny Niemiec Peter Frank zastrzegł, że zatrzymany dwudziestokilkuletni obywatel Pakistanu może nie być sprawcą zamachu. "Nie wiemy ostatecznie, czy sprawca był jeden, czy było ich kilku. Nie wiemy też z ostateczna pewnością, czy on lub ona mieli wspólników. Badania nie zostały ostatecznie zakończone" - oświadczył.

Niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere na wtorkowej konferencji prasowej powiedział, że nie ma wątpliwości, iż w poniedziałek w Berlinie doszło do zamachu.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapewniła jednak, że Niemcy nie zrezygnują pomimo zagrożenia z bożonarodzeniowych jarmarków i nie pozwolą na to, by sparaliżował ich strach przed złem. "Znajdziemy w sobie siłę, by nadal żyć tak, jak chcemy: wolni, wspólnie z innymi, otwarci" - powiedziała.

Podobnie zadeklarował szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere: "Możemy i musimy nie pozwolić, by odebrali nam naszą wolność".

Ministrowie spraw wewnętrznych Niemiec i niemieckich krajów związkowych wezwali do zaostrzenia środków bezpieczeństwa na festynach sylwestrowych i innych dużych imprezach. "Wejdziemy bezzwłocznie w kontakt z władzami lokalnymi i organizatorami imprez, by wspólnie omówić dodatkowe przedsięwzięcia na rzecz bezpieczeństwa i zbadać techniczne możliwości, jak można blokować drogi dojściowe" - powiedział szef MSW Kraju Saary Klaus Bouillon.

Największa w Niemczech impreza sylwestrowa przy Bramie Brandenburskiej powinna się odbyć - oświadczyła rzeczniczka organizującej to przedsięwzięcie firmy.

Prezydent Francji Francois Hollande poinformował, że w kraju obowiązuje "wysoki poziom zagrożenia" terrorystycznego, a francuskie władze mają również "szczególnie wysoki poziom i plan mobilizacji oraz czujności".

Szef francuskiego MSW Bruno Le Roux powiedział, że w całym kraju wzmocniona zostaje ochrona jarmarków bożonarodzeniowych, co obejmuje rozmieszczenie sił wojskowych i agentów w cywilu. Wezwał obywateli, by zachowywali czujność, ale nie powodowali się strachem i nie nakręcali lękowej atmosfery.

Belgia i Holandia we wtorek sprawdzały środki ostrożności podejmowane na jarmarkach bożonarodzeniowych. Stopień alarmu pozostał niezmieniony - na drugim, najwyższym poziomie.

Holenderski koordynator ds. walki z terroryzmem Dick Schoof powiedział stacji telewizyjnej NOS, że konsekwentnie wysoki poziom alertu bezpieczeństwa oznacza, że zagrożenie terrorystyczne jest realne, ale nie ma żadnych konkretnych sygnałów o przygotowywanym ataku. Zapowiedział też, że bezpieczeństwo na jarmarkach będzie podlegać przeglądowi.

W Bredzie w pobliżu granicy z Belgią w nocy we wtorek w centrum miasta, gdzie co wieczór przychodzą tysiące turystów w ramach ogólnokrajowej akcji charytatywnej na rzecz Czerwonego Krzyża, ustawiono barierki.

Londyńska policja poinformowała, że rewiduje plany ochrony imprez świątecznych. W Manchesterze zwiększono liczbę patroli w rejonie popularnych kiermaszów świątecznych i ochronę tłumnie odwiedzanych przed świętami rejonów handlowych.

Duńska i norweska policja zwiększa swoją obecność na jarmarkach i kiermaszach bożonarodzeniowych w Kopenhadze i Oslo.

Szef austriackiego MSW Wolfgang Sobotka powiedział w radiu ORF, że nakazał regionalnej policji nasilenie środków nadzoru, choć nie ma żadnych konkretnych dowodów, aby Austrii groziło niebezpieczeństwo i miało dojść do jakichś incydentów. Wezwał obywateli do zachowania czujności, ale apelował też, żeby nie rezygnowali z odwiedzania kiermaszów i jarmarków, by nie dopuścić do tego, by terroryzm uderzył i zniszczył "tradycje i zwyczaje życia". "Wolne i demokratyczne społeczeństwo musi mieć siłę, aby się przeciwstawić" - powiedział. Sobotka wezwał też do wprowadzenia kontroli biometrycznych na tzw. szlaku bałkańskim, aby lepiej kontrolować ruch dżihadystów.

W Górnej Adydze na północy Włoch wzmocniono ochronę tamtejszych świątecznych jarmarków, przede wszystkim najbardziej znanego targu w Bolzano, który każdego dnia odwiedzany jest przez tysiące ludzi, przybywających także z sąsiednich krajów.

Policja nasiliła środki bezpieczeństwa również na bożonarodzeniowych targach w Merano i Bressanone. Miejscowa policja przypomniała, że od chwili otwarcia jarmarków na początku grudnia w związku z zagrożeniem międzynarodowym terroryzmem miejsca te są szczególnie skrupulatnie patrolowane i chronione.

Na Węgrzech nie podniesiono stopnia zagrożenia terrorystycznego i pozostał on na dotychczasowym, średnim poziomie – podało węgierskie MSW. Szef resortu Sandor Pinter zlecił jednak wzmocnienie obecności sił policyjnych na całym terytorium kraju, zwłaszcza w okolicach bożonarodzeniowych bazarów i centrów handlowych. Na jego polecenie ograny ochrony porządku publicznego przeprowadziły konsultacje z budapeszteńskimi placówkami dyplomatycznymi krajów dotkniętych zamachami, a w ważniejszych miejscach Budapesztu wprowadzono też patrole.