„Będą dwie wielkie batalie: jedna dotyczy prób ograniczenia przez Brukselę kompetencji narodowych związanych z migracją, chcą bowiem dyktować, z kim mamy żyć, a z kim nie. Trzeba temu zapobiec. Wczoraj wykonaliśmy ważny krok w przeciwnym kierunku” – oznajmił.

Przypomniał, że rząd węgierski podjął decyzję o przywróceniu systemu zatrzymywania imigrantów, którzy złożyli wniosek o azyl. W ten sposób "otwarcie sprzeciwiamy się” Unii Europejskiej - ocenił. Przekonywał, że jest to posunięcie konieczne z uwagi na zagrożenie terrorystyczne w Europie: należy zmienić wszystkie przepisy, które uławiają działania terrorystyczne.

Druga „batalia” będzie zdaniem premiera związana z tym, że Bruksela coraz bardziej chce się wtrącać w sprawy gospodarcze, np. ceny energii czy podatki. Wspomniał w szczególności o obronie węgierskiej obniżki cen energii, gdyż według propozycji Komisji Europejskiej miałby obowiązywać zakaz urzędowej regulacji cen elektryczności.

„W obu sferach musimy obronić swoją suwerenność” – zaznaczył.

Orban wyraził przekonanie, że w 2017 roku generalnie można się spodziewać narodowych buntów przeciwko polityce brukselskiej, która „otwarcie lub po kryjomu” usiłuje odbierać kompetencje państwom narodowym.

Dodał, że państwa Zachodu są przyzwyczajone do tego, iż to one mówią krajom Europy środkowej, jak należy być nowoczesnym i jak budować kapitalizm i gospodarkę rynkową oraz czym jest demokracja.

„A teraz im się nie wiedzie, ich wskaźniki są niedobre, a nasze dobre. A wynika to stąd, że postępujemy inaczej niż oni. A oni nie chcą uznać, że to, co my robimy, jest sensowniejsze” – oznajmił.

Podkreślił, że podczas rozpoczynającego się 1 lipcu przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej Węgry podejmą starania o pogłębienie współpracy w ramach grupy. „Podejmę starania w kierunku, o którym mówił prezes (PiS Jarosław) Kaczyński, czyli pogłębienia współpracy V4” – powiedział, nawiązując do czwartkowego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla tygodnika „Heti Valasz”.

Orban zaznaczył przy tym, że w stosunkach polsko-węgierskich „dobrze działa solidarność”. Jako przykład podał poparcie przez Węgry stanowiska Polski w sprawie kopalń węgla kamiennego. Dodał, że Węgry ze swej strony poprosiły Polskę o wsparcie z związku z tym, że „Bruksela nie chce się zgodzić na obniżenie w przyszłym roku VAT na usługi internetowe na Węgrzech do 5 proc.”.

>>> Czytaj też: Orban: Nie ma co liczyć na Brukselę. Sami musimy się obronić