Na wspólnej konferencji prasowej z p.o. szefa Urzędu Celnego i Ochrony Granic Kevinem McAleenanem poinformowano także, że podróżni z podwójnym obywatelstwem będą mogli okazać przy wjeździe do USA paszport innego kraju niż wydany przez jedno z siedmiu państw wyszczególnionych w dekrecie wydanym przez prezydenta Donalda Trumpa.

Wydany w piątek dekret przewiduje wstrzymanie przez 90 dni wydawania amerykańskich wiz obywatelom krajów muzułmańskich mających problemy z terroryzmem. Dotyczy to obywateli Iraku, Syrii, Iranu, Sudanu, Libii, Somalii i Jemenu. Z wypowiedzi obu urzędników wynika, że jeśli mają oni obywatelstwo jeszcze jakiegoś kraju, będą mieli prawo ubiegać się o pozwolenie na wjazd do USA.

Ten sam dekret zawiesza do odwołania przyjmowanie uchodźców z Syrii, a uchodźców z innych krajów - na 120 dni. W tym czasie władze USA mają sprawdzić, z których krajów uchodźcy stanowią najmniejsze ryzyko.

Kelly oświadczył, że mimo wprowadzenia restrykcji "zdecydowana większość" muzułmanów będzie miała możliwość wjazdu do USA. Dodał, że przy sprawdzaniu osób ubiegających się o amerykańską wizę będą wykorzystywane m.in. media społecznościowe.

McAleenan powiedział także, że mimo dekretu w tym tygodniu zgodę na wjazd do USA dostanie 872 uchodźców. Tłumaczył, że jest to zgodne z dekretem, który przewiduje przyjęcie uchodźców np. w przypadku, kiedy są oni gotowi do podróży, a ich zatrzymanie wywołałoby "nadmierne trudności". Sprecyzował, że do tej pory odmówiono wjazdu 721 podróżnym z siedmiu wymienionych krajów. (PAP)