RYNEK DŁUGU

W opinii Piotra Popławskiego, starszego ekonomisty ING Banku Śląskiego, wtorkowe informacje o tempie wzrostu PKB i podaży długu na majową aukcję są bardzo dobrą wiadomością dla obligacji o dłuższym terminie zapadalności.

"Spadkowa reakcja rentowności w reakcji na informacje o podaży długu na majową aukcję nie jest krótkotrwała i można spodziewać się dalszych, delikatnych spadków. Niska podaż obligacji na maj razem z dobrymi danymi z polskiej gospodarki będą prowadziły do wypłaszczenia się krzywej dochodowości. Dzisiejsze informacje (wzrost PKB i podaż długu) są pozytywne dla długiego końca krzywej, natomiast dla krótkiego już niekoniecznie, ponieważ wzrasta szansa na podwyżki stóp, na które krótki koniec jest o wiele bardziej wrażliwy" - powiedział PAP Biznes Popławski.

"Tak niska podaż na najbliższą aukcję jest zaskoczeniem, nie spodziewaliśmy się aż tak skokowej obniżki podaży" - dodał.

Ministerstwo Finansów podało w komunikacie, że na przetargu 18 maja zaoferuje papiery OK0419, PS0422, WZ1122, WZ0126 oraz DS0727 za 3 mld zł.

Jak wynika z szacunku GUS, Produkt Krajowy Brutto w I kwartale 2017 roku wzrósł o 4,0 proc. rdr oraz wzrósł o 1,0 proc. kdk wobec wzrostu w IV kw. 2016 roku na poziomie 2,5 proc. Ekonomiści ankietowani przez PAP oczekiwali, że w I kwartale gospodarka urosła o 3,9 proc. rdr.

Popławski zwrócił uwagę, że potencjalnie negatywne impulsy dla polskich obligacji mogą napłynąć jedynie z rynków bazowych, jak również na to, że potencjał do dalszych zniżek jest ograniczony z powodu osiągnięcia już tegorocznych minimów na rentownościach.

"Zaszkodzić naszemu długowi mogą jedynie wydarzenia z rynków bazowych, przykładowo gdyby doszło do zmiany retoryki EBC, wówczas rentowności bunda mogłyby pójść w górę, a to pociągnęłoby za sobą dochodowości naszych papierów" - powiedział.

"Nowe minima na 10-latce są do zrobienia, niewiele potrzeba, dodatkowo pozytywny sentyment dla rynków wschodzących. Jednak, na duże spadki dochodowości bym nie liczył, raczej zawężanie spreadów do rynków bazowych, potencjał zniżek jest ograniczony, jesteśmy na niskich poziomach" - dodał.

RYNEK WALUTOWY

Na rynku walutowym eksperci spodziewają się korekty ostatnich spadków eurozłotego. W opinii starszego ekonomisty ING, zanim jednak ona nastąpi, kurs EUR/PLN może spróbować zejść do poziomu 4,18, ale na krótko.

"Od jakiegoś czasu widać, że wrażliwość złotego na dobre informacje z naszej gospodarki jest osłabiona, wiele wskazuje na to, że zbliża się korekta na złotym, liczymy że eurozłoty w najbliższych dniach zaatakuje poziom 4,20, ale potem powinno nastąpić odbicie w górę" - powiedział Popławski.

Zdaniem Rafała Sadocha, analityka mBanku, obserwowana we wtorek "siła" złotego nie jest jednak wynikiem publikacji lepszych od oczekiwań danych na temat wzrostu gospodarczego za I kwartał 2017 r. Analityk również dostrzega przestrzeń do odreagowania ostatnich spadków na EUR/PLN.

"Złoty na tle innych walut regionu prezentuje się bardzo podobnie i notowany jest pośrodku stawki. Choć bieżąca aktywność polskiej gospodarki prezentuje się bardzo dobrze, to jednak łagodna polityka monetarna, wobec zacieśniającej się w USA i sygnałów o możliwym zaostrzeniu retoryki przez EBC, stanowią negatywny czynnik ryzyka dla złotego w najbliższym czasie, co w przypadku pary EUR/PLN może przełożyć się na odreagowanie w kierunku 4,25" - napisał w komentarzu Sadoch.

wt. wt. pon.
16.15 9.00 16.00
EUR/PLN 4,1902 4,1941 4,2003
USD/PLN 3,7849 3,8073 3,8224
CHF/PLN 3,83 3,8291 3,8383
EUR/USD 1,1071 1,1016 1,0989
OK0419 1,97 1,98 1,98
PS0422 2,8 2,81 2,8
DS0727 3,34 3,35 3,34