Ekonomiści spodziewali się takiej decyzji banku centralnego.

"Federalny Komitet Otwartego Rynku uważnie monitoruje rozwój sytuacji inflacyjnej" - napisano w komunikacie po posiedzeniu Fed.

Mediana przewidywań członków Fed względem poziomu stóp procentowych na koniec 2017 r. pozostała bez zmian na poziomie 1,375 proc., co sugeruje jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych o 25 pb przez Fed w bieżącym roku.

Mediana przewidywań względem poziomu stóp na koniec 2018 r. również się nie zmieniła i wynosi 2,125 proc., co oznacza, iż członkowie Fed oczekują 3 podwyżek stóp o 25 pb w 2018 r.

Mediana przewidywań względem poziomu stóp na koniec 2019 r. spadła do 2,938 proc. z 3,0 proc.

W ocenie członków Fed, długoterminowa stopa procentowa powinna kształtować się na poziomie 3,0 proc. W marcu oczekiwano tyle samo.

Fed przedstawił plan normalizacji sumy bilansowej, ustalając miesięczny limit sumy zapadających treasuries, z których przychody nie będą mogły zostać reinwestowane w bilans na 6 mld USD miesięczne. Limit ten ma być zwiększany co trzy miesiące o 6 mld USD na przestrzeni 12 miesięcy, aż do 30 mld USD miesięcznie. Dla aktywów MBS (papiery zabezpieczone hipoteką) limit ustalono na 4 mld USD miesięcznie, co zwiększane ma być co kwartał na przestrzeni roku o 4 mld USD aż do 20 mld USD miesięcznie.

Proces redukcji bilansu ma się rozpocząć jeszcze w tym roku.

W marcu 2016 r. Rezerwa Federalna podwyższyła docelowy przedział wahań dla stopy fed funds o 25 pb. do 0,75-1,00 proc. Była to trzecia podwyżka w rozpoczętym w grudniu 2015 r. cyklu zacieśniania polityki monetarnej. Wcześniej, od grudnia 2008 r., Fed utrzymywał stopę procentową na poziomie 0,0-0,25 proc.

Odchudzanie portfela aktywów posiadanych przez Fed może rozpocząć się "relatywnie niedługo" - powiedziała na konferencji po posiedzeniu Rezerwy Federalnej Janet Yellen, prezes Fed. Podkreśliła, że ścieżka podwyżek stóp procentowych powinna być stopniowa.

Fed "relatywnie niedługo" może rozpocząć redukcję sumy bilansowej - powiedziała na konferencji po posiedzeniu Fed jej prezes Janet Yellen.

"Jak wynika z komunikatu, nie podjęliśmy ostatecznej decyzji o wcieleniu w życie planu (normalizacji bilansu - PAP). Jednakże, odnośnie daty rozpoczęcia implementacji planu, jeżeli gospodarka rozwijać się będzie zgodnie z naszymi oczekiwaniami (...) możemy to uczynić relatywnie niedługo" - powiedziała Yellen.  Dodała, że redukcja bilansu potrwa "kilka lat", a obecnie nie można powiedzieć jaki będzie ostateczny stan aktywów po redukcji w długim terminie.

Jej zdaniem, ostateczna wartość portfela aktywów Rezerwy będzie wyższa niż jego poziom sprzed kryzysu finansowego.

Yellen podkreśliła, że zarządzanie sumą bilansową nie może stanowić "aktywnego" narzędzia w polityce monetarnej.

Odnosząc się do pytania o to, jaki poziom stóp procentowych konieczny do rozpoczęcia redukcji bilansu oceniany jest jako "zaawansowany" (well under way), Yellen powiedziała, że nie ma takiego poziomu, a Fed oczekuje kolejnych podwyżek w tym roku i w następnym.

Szefowa Fed podkreśliła, że plan normalizacji sumy bilansowej został przedstawiony, by nie zaskoczyć nim uczestników rynku i nie spowodować na nim napięć. Yellen dodała, że oczekuje, iż reakcja rynku na publikację planu będzie niewielka.

Do tej pory Fed reinwestował całość przychodów z zapadających aktywów ze swojego portfela z powrotem w bilans.

W środę Fed poinformował, że ustalił miesięczny limit sumy zapadających treasuries, z których przychody nie będą mogły zostać reinwestowane w bilans na 6 mld USD miesięczne. Limit ten ma być zwiększany co trzy miesiące o 6 mld USD na przestrzeni 12 miesięcy, aż do 30 mld USD miesięcznie. Dla aktywów MBS (papiery zabezpieczone hipoteką) limit ustalono na 4 mld USD miesięcznie, co zwiększane ma być co kwartał na przestrzeni roku o 4 mld USD aż do 20 mld USD miesięcznie.

Redukcja ma się rozpocząć jeszcze w tym roku, o ile gospodarka będzie rozwijać się zgodnie z prognozami FOMC.

W komunikacie dotyczącym wytycznych dla normalizacji wskazano, że limity zostaną utrzymane po osiągnięciu maksymalnie dopuszczanych wartości, tak by portfel aktywów Fed zmniejszał się w stopniowy i przewidywalny sposób.

Odchudzanie bilansu będzie trwać do momentu, gdy Fed oceni, iż w jego portfelu znajduje się tyle aktywów, ile koniecznych jest do prowadzenia skutecznej i wydajnej polityki monetarnej.

Podkreślono, że sterowanie poziomem stopy procentowej pozostaje podstawowym instrumentem w polityce monetarnej Fed.

FOMC zastrzegł sobie prawo do wznowienia reinwestowania przychodów z zapadających aktywów, jeżeli dojdzie do znacznego pogorszenia w gospodarce.

Dla Yellen istotne jest, by Fed nie znalazł się w sytuacji, w której musiałby gwałtownie zacieśniać otoczenie monetarne, co mogłoby jej zdaniem wpędzić gospodarkę USA w recesję.

"Stopniowe podwyżki stóp procentowych są raczej właściwe w nadchodzących latach" - powiedziała.

Opublikowana w środę mediana przewidywań członków Fed względem poziomu stóp procentowych na koniec 2017 r. pozostała bez zmian na poziomie 1,375 proc., co sugeruje jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych o 25 pb przez Fed w bieżącym roku. Mediana przewidywań na koniec 2018 r. również się nie zmieniła i wynosi 2,125 proc., co oznacza, iż członkowie Fed oczekują 3 podwyżek stóp o 25 pb w 2018 r.

Odnosząc się do ostatnio obserwowanej niższej presji inflacyjnej w gospodarce amerykańskiej Yellen powiedziała, że zostały one odnotowane przez Fed.

Jednocześnie oceniła, że gospodarka USA "ma się dobrze", "wykazuje odporność", a rynek pracy jest "silny", co stwarza warunki do wzrostu inflacji.

Rezerwa jednak ciągle uważa, jej zdaniem, że wraz z zacieśnieniem na rynku pracy, warunki będą sprzyjać wzrostowi cen.

"Istotne" dla Yellen jest, jak powiedziała, by nie reagować przesadnie na klika niższych odczytów, które mogą okazać się "szumem".

Yellen przyznała, że wzrost płac w USA pozostaje niski, jednak nie widzi szeroko zakordonowego spadku oczekiwań inflacyjnych.

"Przykładam uwagę do faktu, że inflacja pozostaje poniżej 2 proc. Ważne jest dla nas, by pchnąć inflację do celu" - powiedziała.

"Fed uważnie monitoruje rozwój sytuacji inflacyjnej" - napisano w komunikacie do środowej decyzji Rezerwy.

Deflator PCE, preferowana przez Fed miara inflacji, spadł w kwietniu do 1,7 proc. rdr, po wzroście w lutym do 2,1 proc. rdr (pierwsze złamanie bariery 2,0 proc. od 2012 r.). Bazowy PCE spadł w kwietniu do 1,5 proc. rdr wobec 1,8 proc. w lutym.

Ceny konsumpcyjne (CPI) w USA w maju wzrosły rdr o 1,9 proc. wobec 2,7 proc. w lutym, Inflacja bazowa wyniosła 1,7 rdr. Dla bazowego CPI to najniższy odczyt rdr od maja 2015 r. Na koniec stycznia wskaźnik ten wynosił jeszcze 2,3 proc.

Komentując sytuację na rynku pracy, prezes Fed powiedziała, że dynamika wzrostu liczby miejsc pracy w USA znacznie przekracza dynamikę przyrostu liczby osób wchodzących na rynek pracy. Yellen oczekuje, że sytuacja na rynku pracy jeszcze się poprawi.

Liczba nowo utworzonych etatów w sektorach pozarolniczych w USA w maju wzrosła o 138 tys., wyraźnie poniżej oczekiwań. Przeciętny wzrost liczby etatów w USA w ostatnich 3 miesiącach wyniósł 121 tys. (głównie przez jeszcze gorsze dane za marzec) wobec przeciętnej z 2016 r. 187 tys. Bezrobocie spadło do 4,3 proc., o 0,1 pkt. proc.

W kilku miejscach swojej wypowiedzi Yellen podkreślała, ze poglądy i prognozy Fed uzależnione są od faktycznej sytuacji w gospodarce.

Pytana o swoją przyszłość po wygaśnięciu kadencji w lutym 2018 r., Yellen powiedziała, że zamierza dokończyć swoją kadencję i nie rozmawiała z prezydentem USA na ten temat.

Yellen odmówiła komentarza, czy zamierza pozostać na stanowisku przez drugą kadencję, o ile zostanie na nie ponownie powołana.

>>> Czytaj też: Czy gołębia podwyżka stóp przez Fed będzie dobra dla akcji?