Waszczykowski był pytany w radiowej Trójce o oczekiwania, jakie ma polska strona w związku z wizytą amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

Prezydent Stanów Zjednoczonych w środę wieczorem przybył do Warszawy; w czwartek amerykański przywódca spotkał się już z prezydentem Andrzejem Dudą. Prezydent USA spotka się też z uczestnikami szczytu Inicjatywy Trójmorza i wygłosi przemówienie na pl. Krasińskich, które ma być wystąpieniem programowym. Po wizycie w Warszawie Trump uda się do Hamburga, gdzie weźmie udział w szczycie G20.

Szef MSZ powiedział, że spodziewa się, że w czasie wizyty Trump uzyska "z pierwszej ręki" informacje dot. wschodniej flanki NATO i tego, jak toczy się konflikt ukraińsko-rosyjski. "Będzie od początku naszej kadencji uświadomiony, co dzieje się w naszej części Europy" - zaznaczył Waszczykowski.

Podkreślał, że Trump będzie miał też okazję przekonać się, że Polska ma zdolności "koalicyjne i mobilizacyjne" w całym regionie. Ponadto - mówił Waszczykowski - wizyta ma też kontekst bilateralny, związany m.in. z unowocześnianiem naszej armii. "I w tym procesie Amerykanie są ważnym partnerem" - podkreślił Waszczykowski.

Pytany o to, co Amerykanie, pomijając kwestie militarne, chcą nam sprzedać, Waszczykowski powiedział, że "obok bezpieczeństwa, tym drugim możliwym elementem współpracy polsko-amerykańskiej i amerykańsko-regionalnej jest gospodarka, a szczególnie energetyka".

"My od lat uważamy, że nasz region byłby bezpieczniejszy, gdyby był zaopatrywany w gaz nie tylko ze strony rosyjskiej, ale też z innych państw, które nie będą wystawiały żadnych rachunków politycznych" - zaznaczył szef polskiej dyplomacji.

Dopytywany, czy jest szansa na długoterminowy kontrakt na gaz skroplony, szef MSZ powiedział, że "jest szansa na długoterminowy kontrakt, który byłby komercyjnie również korzystny, nie tylko dla Polski, ale również dla naszego regionu, jest szansa, aby ten region był zaopatrywany w gaz bądź to amerykański, bądź inny poprzez nasz terminal LNG koło Świnoujścia, poprzez terminal chorwacki bądź inny terminal na Morzu Czarnym".

Waszczykowski zaznaczył, że Polsce "zależy na stabilności dostaw, na tym, by nie były zależne od politycznego +widzimisię+".

Szefa MSZ spytano o polskie oczekiwania dot. ewentualnej zmiany trybu stacjonowania wojsk amerykańskich z rotacyjnego na stały. "Jakim przymiotnikiem będzie ta obecność opatrzona, to nieważne, czy to będzie ciągła, stała, rotacyjna; chodzi o to, aby była tak długo, jak istnieje zagrożenie jakimś konfliktem. Nie określamy tego datą, a stanem bezpieczeństwa, jaki powinien w naszym regionie" - zaznaczył Waszczykowski. Dodał, że jest przekonany, że prezydent Andrzej Duda będzie tę kwestię podnosił.

Pytany o sprawę wiz dla Polaków, Waszczykowski zaznaczył, że jest to stały element polsko-amerykańskiej dyskusji. Dopytywany, czy jest możliwe, by amerykański prezydent doprowadził do sukcesu w tej sprawie ocenił, że "jest taka szansa", ale - zaznaczył - to zależy od woli i od determinacji. Dodał, że prezydent Trump ma świadomość, że wygrał wybory m.in. dzięki dużemu wsparciu amerykańskiej Polonii.

>>> Czytaj też: "SZ": Obawy Polaków o Nord Stream 2 są uzasadnione. Baltic Pipe zasługuje na wsparcie