Eksperci nie mają wątpliwości: urzędnicy zmienili strategię. – Odchodzą od czasochłonnych i kosztownych kontroli na rzecz czynności sprawdzających i działalności analitycznej – uważa Michał Goj, partner w zespole postępowań podatkowych i sądowych w dziale doradztwa podatkowego EY.

W wykrywaniu nieprawidłowości fiskusowi pomaga m.in. jednolity plik kontrolny. Sprawdziła się też reforma Krajowej Administracji Skarbowej, co potwierdzają nie tylko eksperci, ale też Najwyższa Izba Kontroli – w raporcie opublikowanym na początku 2018 r. pochwaliła ona fiskusa za sprawność w działaniu i osiągnięcia w ściąganiu VAT.

Efekty kontroli w 2017 r.

Efekty kontroli w 2017 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W sumie w 2017 r. urzędnicy zakończyli prawie 31 tys. kontroli podatkowych, postępowań kontrolnych i kontroli celno-skarbowych. Większość z nich zaczęli jeszcze przed powstaniem KAS, czyli przed marcem 2017 r.

Teraz, gdy pozbyto się zaległości, nowe kontrole mają tylko przyspieszać. Rozpędziły się już urzędy celno-skarbowe (w marcu 2017 r. zastąpiły urzędy kontroli skarbowej). W 2017 r. stwierdziły uszczuplenia w VAT w trakcie 2635 kontroli, a ogółem zakończyły aż 4176 postępowań (spośród 6021 przejętych po UKS-ach). Niezależnie od tego rozpoczęły 2949 nowych postępowań i zdążyły już zakończyć 542 z nich.

Nie próżnowały też urzędy skarbowe – w całym kraju zakończyły ponad 26 tys. kontroli. Najwięcej na Górnym Śląsku, gdzie sfinalizowano 3920 postępowań. Średni czas trwania kontroli (zależnie od województwa) waha się od 17 do nawet 139 dni. Zdaniem Jana Tokarskiego, dyrektora w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC, rozbieżności te pokazują, jak bardzo dziurawe są przepisy o maksymalnym czasie trwania kontroli.

Zmniejszył się, choć ciągle ma ogromną skalę, problem z otrzymaniem zwrotu VAT w terminie. O ile w 2016 r. na podstawie postępowań kontrolnych i kontroli podatkowych urzędnicy wstrzymali zwrot ponad 5 mld zł, o tyle w ubiegłym roku było to już 2,8 mld zł.

Z danych, do których dotarł DGP, wynika jeszcze jedno. W ubiegłym roku z rejestru podatników czynnych VAT wykreślono łącznie 206 305 firm.

Kontrolują dużo rzadziej, ale za to efektywniej

Zdaniem ekspertów to efekt konsekwentnej zmiany strategii. Fiskus odchodzi od czasochłonnych i kosztownych kontroli podatkowych na rzecz czynności sprawdzających i działalności analitycznej. Pomaga mu w tym jednolity plik kontrolny. Dzięki temu urzędy sprawdzają podatników tam, gdzie ma to największy sens. Sprawdziła się też sama reforma Krajowej Administracji Skarbowej, co potwierdzają nie tylko doradcy podatkowi, ale i Najwyższa Izba Kontroli w niedawnym raporcie za 2017 r.

Z danych wynika, że w 2017 r. urzędnicy zakończyli prawie 31 tys. kontroli podatkowych, postępowań kontrolnych i kontroli celno-skarbowych. Większość z nich zaczęli jeszcze przed powstaniem KAS, czyli przed marcem 2017 r.

Nowych spraw było znacząco mniej, ale zdaniem ekspertów teraz, gdy fiskus pozbył się zaległości, można oczekiwać, że kontrole tylko przyspieszą.

Najwięcej na Śląsku

Najbardziej szczegółowe dane dotyczą kontroli podatkowych prowadzonych przez urzędy skarbowe (nie obejmują one czynności sprawdzających prowadzonych również przez te urzędy ani kontroli celno-skarbowych).

Z danych przedstawionych przez wiceministra finansów Piotra Walczaka w odpowiedzi na poselską interpelację (nr 18747) wynika, że w 2017 r. w całym kraju zakończono ponad 26 tys. kontroli podatkowych. Najwięcej na Górnym Śląsku, gdzie sfinalizowano 3920 postępowań.

Dla porównania najmniej kontroli podatkowych zakończyły urzędy skarbowe na Warmii i Mazurach (504). Renata Kostowska, rzeczniczka prasowa olsztyńskiej Izby Administracji Skarbowej tłumaczy, że urzędnicy z tego regionu skupili się w większym stopniu na prowadzeniu niesformalizowanych czynności sprawdzających. Zwraca też uwagę na to, że po reformie KAS ciężar prowadzenia kontroli został przerzucony na urzędy celno-skarbowe.

Najszybciej we Wrocławiu i w Lublinie

Najkrócej trwały kontrole prowadzone przez urzędy podległe izbom administracji skarbowej we Wrocławiu i w Lublinie (średnio 17 dni). Najdłużej przebiegały w województwie warmińsko-mazurskim (przeciętnie 139 dni).

Zdaniem Alicji Sarny, partnera i szefa Zespołu Postępowań Podatkowych w MDDP, za takimi rozbieżnościami może stać metodyka liczenia czasu kontroli. – Z mojej praktyki wynika, że organy podatkowe, określając czas trwania kontroli podatkowej, bardzo często wskazują na liczbę dni, w których kontrolujący fizycznie przebywali w siedzibie kontrolowanego, a nie czas trwania kontroli od doręczenia upoważnienia do doręczenia protokołu kontroli. Być może to tłumaczy tak odmienne wyniki w poszczególnych regionach – sugeruje ekspertka.

Czyszczą stare postępowania

Ewidentnie rozpędzają się urzędy celno-skarbowe, powstałe od 1 marca 2017 r. I to z dobrym skutkiem. Przykładowo w 2017 r. stwierdziły uszczuplenia w VAT w trakcie 2635 kontroli. Jedna trzecia podatników odwołała się od ustaleń kontrolnych (37,1 proc.).

Wprawdzie w ubiegłym roku UCS również skupiały się głównie na zakończeniu 4176 postępowań kontrolnych (spośród 6021 przejętych po urzędach kontroli skarbowej), ale niezależnie od tego rozpoczęły 2949 nowych kontroli celno-skarbowych. Z czego zakończyły już 542.

Stare postępowania miały być w miarę możliwości kończone już do końca maja ubiegłego roku, zgodnie z zaleceniami wiceministra Walczaka skierowanymi do wszystkich dyrektorów IAS i naczelników UCS (pismo z 4 kwietnia 2017 r., nr KS10.8750.1.2017).

Kontrolują, ale nie słupy

Potwierdza się też, że coraz rzadziej wstrzymywany jest zwrot VAT na rzecz przedsiębiorców. Na to zjawisko wskazywaliśmy już w artykule „VAT coraz częściej wraca do przedsiębiorców w terminie” (DGP nr 12/2018).

O ile w 2016 r. na podstawie postępowań kontrolnych i kontroli podatkowych wstrzymano zwrot ponad 5 mld zł, o tyle w ubiegłym roku było to już 2,8 mld zł. Najwięcej wstrzymały urzędy celno-skarbowe, bo ponad 1,5 mld zł.

Urzędy skarbowe wstrzymały w skutek kontroli zwrot ponad 625 mln zł. Najwięcej w województwach: mazowieckim (176,1 mln zł), dolnośląskim (148,7 mln zł) i pomorskim (116,1 mln zł). Najmniej – na Warmii i Mazurach (2,3 mln zł).

W 2017 r. VAT w terminie nie odzyskało 2725 firm – wynika z odpowiedzi udzielonej 10 stycznia przez wiceszefa Krajowej Administracji Skarbowej Pawła Cybulskiego na pytanie poselskie (nr 532).

Kontrole VAT coraz rzadziej dotyczą obecnie słupów i art. 108 ustawy o VAT, czyli przepisu, który nakazuje zapłacić podatek wykazany na pustej fakturze. Jak wyjaśnia biuro prasowe KAS, w ubiegłym roku w porównaniu do 2016 r. liczba takich kontroli spadła aż o 43 proc. Zamiast tego coraz częściej rozpoczynane są postępowania przygotowawcze w trybie kodeksu karno-skarbowego.

Zdaniem Sławomira Pilarczyka, radcy prawnego w Crido Taxand, zmiana podejścia fiskusa jest racjonalna. – Kontrolowanie słupów było bezprzedmiotowe, skoro nie mają one środków, aby uregulować zapłatę ewentualnej sankcji – komentuje ekspert.

Alicja Sarna zwraca uwagę na to, że obecnie w niemal każdej sytuacji urzędnicy weryfikują cały łańcuch transakcji i często występują o informacje do zagranicznych władz skarbowych. – Firmy nadal więc mogą czekać latami na pieniądze, tym bardziej że zwrotu nie gwarantuje nawet zakończenie kontroli podatkowej. Naczelnik urzędu skarbowego ciągle bowiem może prowadzić postępowanie podatkowe i weryfikować zasadność zwrotu – wyjaśnia ekspertka MDDP.

Z danych za 2017 r. wynika, że najwięcej VAT zwrócono firmom na Mazowszu (ponad 29 mld zł) i w woj. śląskim (prawie 10,5 mld zł). Łącznie było to ponad 85,5 mld zł.

206 tys. wykreślonych

W ubiegłym roku z rejestru podatników czynnych VAT wykreślono łącznie 206 305 firm (odpowiednio 163 760 osób fizycznych i 42 545 osób prawnych). Najwięcej wykreśleń było na terenach podległym izbom administracji skarbowej we Wrocławiu i w Warszawie, najmniej w woj. opolskim.

Pomogły nowa strategia i reorganizacja

Opinia Michała Goja

Dane za 2017 r. mogą zaskakiwać, ale tylko na pierwszy rzut oka. Na pozór wydaje się, że trudno pogodzić płynące zewsząd informacje o większej skuteczności kontroli czy dużych kwotach domiarów z niezbyt imponującą liczbą takich postępowań. W przypadku urzędów skarbowych liczba kontroli w ciągu dwóch lat spadła przecież prawie o połowę. Przyczyn jest kilka.

Po pierwsze, może to być efekt konsekwentnej zmiany strategii, czyli przesuwania ciężaru weryfikacji rozliczeń z czasochłonnego, kosztownego i jednak ograniczonego przepisami trybu kontroli podatkowej na czynności sprawdzające i różnego rodzaju działalność analityczną. To pozwala angażować środki fiskusa tam, gdzie ma to największy sens.

Z drugiej strony na pewno nie da się pominąć efektu samej reorganizacji, która musiała odbić się na efektywności działań urzędów co najmniej w roku reformy. Ciekawe jest przy tym, że struktura geograficzna kontroli pozostaje praktycznie bez zmian.

Sprawdzanie trwa zbyt długo

Opinia Jana Tokarskiego

Dane dotyczące podatkowych i kontroli celno-skarbowych wskazują jasno, że przepisy dotyczące czasu trwania kontroli nie są zbyt efektywne. W niektórych urzędach skarbowych średni czas trwania kontroli podatkowych to ponad 100 dni. Daleko odbiega to od ograniczeń wyznaczonych przez ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Pokazuje też, jak bardzo te ograniczenia przeciekają. Przede wszystkim nie stosuje się ich do kontroli zwrotów VAT, a więc istotnej, jak nie najistotniejszej, części kontroli. Podatnicy rzadko się na to skarżą, bo po prostu nie chcą narażać się organowi, od którego zależy często zwrot podatku. Trochę też nie wierzą w efektywność takiego działania.

Co do kontroli prowadzonych przez UCS, to z samego zestawienia danych widać, że nie poradziły sobie w 2017 r. z zakończeniem prawie 2 tys. kontroli wszczętych przed 1 marca 2017, co miało być priorytetem w pierwszej połowie 2017 r. Te prawie 2 tys. kontroli trwały zatem co najmniej 10 miesięcy. Miejmy nadzieję, że zostaną one zakończone w 2018 r.

Wnioski są takie, że przepisy dotyczące czasu rwania kontroli łatwo ominąć. Cierpią przede wszystkim podatnicy, którzy czekają na zwroty VAT, a także pozostali, niepewni co do kształtu zobowiązania i nerwowo liczący narastające odsetki.

>>> Czytaj też: Na jak duże podwyżki wynagrodzeń mogą zgodzić się firmy? Jest znacznie lepiej, niż myślimy