Integracja koncernów przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski, przyniesie także oszczędności nawet kilkuset milionów złotych rocznie, uważa partner w kancelarii Pietrzyk Dubicki i Wspólnicy, odpowiedzialny za praktykę infrastruktury i energetyki, Sebastian Pietrzyk. 

"Decyzja [o połączeniu] oznacza, że PKN Orlen chce pójść drogą takich europejskich gigantów jak Neste czy Repsol, a nasze państwo tak jak inni członkowie Unii Europejskiej zamierza wspierać procesy konsolidujące swoich firm, aby stały się one silnymi podmiotami na wspólnym rynku UE, tym samym wspierając polskie interesy. Zintegrowany koncern paliwowo-petrochemiczny będzie miał silniejszą pozycję rynkową, a co za tym idzie, będzie mógł skuteczniej rywalizować z międzynarodową konkurencją oraz mieć większy wpływ na stabilizację cen paliw w sytuacji znaczących wahań koniunkturalnych. Poza tym, im większy gracz, tym silniejsza pozycja negocjacyjna przy zaopatrzeniu w surowce" - powiedział Pietrzyk w rozmowie  z ISBnews. 

"Jeśli do tego dojdzie, na polskim rynku pojawi się nowy podmiot, który ma szansę stać się prawdziwym globalnym graczem" - podkreślił. 

Pietrzyk wskazał, że połączenie PKN Orlen z Grupą Lotos pozwoli na stworzenia mocnych podstaw pod plany długoterminowego rozwoju, szczególnie wobec bardzo szybkich zmian otoczenia rynkowego. 

"Integracja dwóch czołowych polskich koncernów pozwoli zarówno na optymalizację prowadzonych inwestycji rozwojowych, jak i zapewni wyższy poziom koordynacji reakcji na zagrożenia, co przyczyni się do zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Polski" - powiedział także Pietrzyk.

W jego ocenie, połączenie jest również korzystne z powodów finansowych - pozwoli na ograniczenie kosztów funkcjonowania poprzez zoptymalizowanie procesów w ramach jednej grupy. 

"Mówimy tutaj o oszczędnościach nawet kilkuset milionów złotych rocznie. Jednocześnie w dłuższej perspektywie decyzja o konsolidacji może wpłynąć na zwiększenie kursu akcji, a więc i zysków akcjonariuszy, gdyż kontynuowana będzie polityka dywidendowa PKN Orlen" - zaznaczył partner w kancelarii Pietrzyk Dubicki i Wspólnicy. 

Dodał, że pomimo konsolidacji utrzymana zostanie odrębność podmiotowa gdańskiej rafinerii (nie ma planów dotyczących konsolidacji marek stacji paliw), co jest niezwykle ważne z punktu widzenia lokalnych społeczności. Przełoży się to na utrzymanie miejsc pracy, ale także utrzymanie wpływów z CIT, PIT i podatków od nieruchomości.

PKN Orlen ma nabyć akcje Grupy Lotos od jej akcjonariuszy, ze szczególnym uwzględnieniem udziałów Skarbu Państwa. Transakcja musi zostać przeprowadzona zgodnie z wymogami, które wynikają  z przepisów ustawy o ofercie publicznej. Wiąże się to zwłaszcza z koniecznością ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę akcji. Przewidywalny scenariusz zdarzeń zakłada warunkowe nabycie od Skarbu Państwa 32,99% udziałów Grupy Lotos. Dopiero w następnej fazie doszłoby natomiast do ogłoszenia wezwania odnoszącego się do pozostałych 66% w związku z zamiarem przekroczenia 33% ogólnej liczby głosów w Grupie Lotos, podsumował Pietrzyk. 

>>> Czytaj też: Wielka fuzja Orlenu i Lotosu. Paliwowy gigant będzie kontrolować cały rynek