Czy rosyjski kryzys jest "infekcją" z Zachodu?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 lutego 2009, 19:06
Obecny kryzys gospodarczy w Rosji nie jest "infekcją" wywołaną przez Zachód, lecz następstwem problemów strukturalnych utrzymujących się przez 20 lat od upadku ZSRR - ocenił w poniedziałek zespół ekspertów powołany przez prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa.

Szef zespołu Igor Jurgens podkreślił, że niepokój wywołuje też coraz większy udział państwa w gospodarce. Za szczególnie niepokojące eksperci uznają wsparcie rządu dla źle zarządzanych przedsiębiorstw i niewystarczające funkcjonowanie w Rosji mechanizmów rynkowych. Prezentując raport swego zespołu Jurgens powiedział, że rosnąca rola państwa w gospodarce jest zagrożeniem i dla teraźniejszości i dla przyszłości.

Pozytywnie odnosząc się do antykryzysowych posunięć rządu Władimira Putina Jurgens jednocześnie skrytykował brak "wizji na dłuższą metę". "Wiele kroków podjętych przez rząd było reakcją konieczną na krótką metę" - powiedział Jurgens podkreślając, że te reakcje nie będą wystarczające, gdyż obecnie jest jasne, że kryzys zapowiada się na dłużej.

Kryzys ekonomiczny dotknął Rosję bardzo mocno; ceny ropy, której kraj ten jest jednym z największych producentów na świecie, drastycznie spadły, a rubel stracił jedną trzecią swej wartości wobec euro i dolara.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj