Jak podało w oświadczeniu wojsko izraelskie, samolot typu Suchoj we wtorek wleciał dwa kilometry w głąb terytorium państwa żydowskiego i został strącony rakietą Patriot.

Według strony syryjskiej w momencie ataku samolot znajdował się w przestrzeni powietrznej Syrii i prowadził nalot na pozycję rebeliantów. Cytowane przez syryjską agencję SANA wojskowe źródło w Damaszku oskarżyło Izrael o "pomoc terrorystom".

Pilot zestrzelonego myśliwca zginął, a samolot rozbił się na terytorium Syrii kontrolowanym przez Państwo Islamskie (IS) - poinformował Reuters, powołując się na "niesyryjskie źródło zbliżone do Damaszku".

Działania izraelskiego wojska bronił we wtorek premier Benjamin Netanjahu, który ocenił, że armia "podjęła odpowiednie działania". "Nalegamy, by Syria rygorystycznie przestrzegała porozumienia o odseparowaniu oddziałów (...)" - ostrzegł, wskazując na Porozumienie o Rozdziale Sił na Wzgórzach Golan z 1974 roku, które ustanowiło strefę zdemilitaryzowaną między Izraelem a Syrią.

Rzecznik izraelskiej armii Jonathan Conricus potwierdził wcześniej, że strącony myśliwiec rozbił się na południu Syrii i należał do armii rządowej tego państwa, a nie do Rosji. Dodał, że nie dysponuje żadnymi informacjami o załodze.

W obliczu wtorkowych wydarzeń specjalny koordynator ONZ ds. bliskowschodniego procesu pokojowego Nikołaj Mładenow wezwał obie strony do przestrzegania porozumienia z 1974 roku. Ostrzegł przed ""niepokojącym przebiegiem coraz częstszych i niebezpiecznych konfrontacji" między Izraelem a Syrią.

Napięcie między państwem żydowskim i Damaszkiem rośnie w związku z ofensywą wojsk reżimu Baszara el-Asada na południu Syrii. W ostatnich tygodniach jego armia odbiła tam z rąk rebeliantów rozległe terytoria w pobliżu kontrolowanych przez Izrael Wzgórz Golan. Obecnie w regionie tym prowadzi głównie kampanię zbrojną przeciwko IS.

Władze Izraela wielokrotnie podkreślały, że nie zaakceptują obecności irańskich oddziałów, wspierających w konflikcie syryjskim reżim Asada, w pobliżu swojej granicy. Sprawa ta miała być poruszana na szczycie w Helsinkach między prezydentami USA i Rosji, Donaldem Trumpem i Władimirem Putinem.

Podczas spotkania w poniedziałek w Jerozolimie z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem Netanjahu odrzucił ofertę Moskwy, która zaproponowała, że będzie utrzymywać irańskie siły zbrojne co najmniej 100 km od Wzgórz Golan.

Izrael uzyskał kontrolę nad strategicznie położonym obszarem Wzgórz Golan w następstwie wojny sześciodniowej w 1967 roku. W 1981 roku objął te tereny swoim systemem prawnym oraz administracyjnym. Syria uważa, że Wzgórza Golan są okupowane przez Izrael i domaga się zwrotu całości terytorium; w 2009 roku Netanjahu powiedział, że Izrael nigdy nie odda tych terenów, gdyż są one niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa państwu żydowskiemu. (PAP)

mobr/ ap/