Musimy dać z siebie więcej - zachowajmy nasz umiar i pokorę; dzięki naszym działaniom w całej Polsce zmienia się system społeczny i gospodarczy; my ten system zmienimy - mówił w niedzielę premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji regionalnej w Szczecinie.

Premier przemawiał w szczelnie wypełnionej auli Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego. Spotkanie zgromadziło setki osób z biało-czerwonymi flagi, które owacyjnie powitały Morawieckiego, a także prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Premier przekonywał, że ugrupowanie rządzące zmienia system wymiaru sprawiedliwości, gospodarczy oraz społeczny; zapowiedział, że doprowadzi ten proces do końca "wbrew wszystkiemu i wszystkim".

"Szanowni państwo, musimy też dać z siebie więcej. Nie możemy być takim ugrupowaniem tłustych kotów. Bo oczywiście zwycięstwa, sondaże czasem rozleniwiają, czasami tworzą atmosferę takiego sielskiego spokoju. Ale tak nie jest" - podkreślał szef rządu.

"Pamiętajmy o tym, co tak bardzo przeszkodziło naszym poprzednikom, ta zakonnica już przysłowiowa, niepełnosprawna przejechana na pasach. Pamiętajmy o tym, byśmy zachowali naszą pracowitość, umiar, zachowali naszą pokorę" - dodał. "Na głębszym fundamencie wyższy mur stać może: i wyższy rozum tylko na głębszej pokorze; pamiętajmy o tych słowach naszego poety" - apelował szef rządu.

"Znacie pewnie ta anegdotę, jak do tego premiera, który rządził siedem lat chudych niedawno dzwoni kuzyn i pyta: co robisz. Nic, jestem w pracy. I właśnie tak mówili. To była to gnuśność, pasywność, inercja to nic nierobienie" – powiedział Morawiecki, wywołując brawa.

Mamy w rękach atuty: rozmawiamy z Polakami, działamy w oparciu o dialog ze społeczeństwem, efekty naszych działań są konkretne i społecznie odczuwalne, a wszystkie nasze działania "skleja" wiarygodność – podkreślał Morawiecki. Jak podkreślił, PiS jest drużyną, która zwycięży. "Ale musimy się bardzo starać, bo jak wiadomo, sędziowie nam nie sprzyjają - dlatego musimy bardziej od innych pracować, być bardziej zdyscyplinowani" - dodał.

Szef rządu wskazał, że ugrupowanie rządzące zmienia m.in. system wymiaru sprawiedliwości, gospodarczy oraz społeczny. "My ten system zmienimy wbrew - czasami się wydaje - wszystkiemu i wszystkim" - wskazał premier.

Według niego PiS ma "cztery atuty w rękach. "Po pierwsze rozmowy i dyskusje z Polakami, po drugie działamy w oparciu o ten dialog ze społeczeństwem, po trzecie, konkretne społecznie odczuwalne efekty tych działań. I po czwarte - coś, co skleja te wszystkie działania, te wszystkie elementy razem - czyli naszą wiarygodność naszej polityki, to, że dotrzymaliśmy słowa w rządzie, dotrzymamy i w samorządzie" - oświadczył Morawiecki.

Jak zauważył, Zachodnie Pomorze "to była zawsze część strategicznej myśli polskiej, państwowotwórczej". Dodał, że pierwsi władcy Polski "wiedzieli, że Zachodnie Pomorze jest właśnie tą racją stanu, jest tym dopełnieniem na północ Polski". "Dzisiaj też widzimy bardzo wyraźnie, że w nowych okolicznościach gospodarczych wielką szansą dla Zachodniego Pomorza, ale również dla całej Polski jest otwarcie nie tylko na wschód i zachód, ale również - i przede wszystkim dzisiaj - otwarcie na północ i otwarcie na południe" - dodał szef rządu.

Morawiecki tłumaczył, że miasta Pomorza Zachodniego "poprzez naszą koncepcję Trójmorza mają dzisiaj wielką szansę nowego, szybkiego rozwoju - rozwoju, który ma ponownie tutaj uprzemysłowić, zindustrializować te ziemie, ale również przyczynić się do rozwoju całej Polski".

Premier wspominał również dwóch zachodniopomorskich działaczy opozycyjnych z czasów PRL: Piotra Janię oraz Seweryna Wiechowskiego. "To są synowie tej ziemi: synowie ziemi szczecińskiej, zachodniopomorskiej, która odegrała tak wielką rolę w historii Polski. Nie możemy zapomnieć o nich nawet jeżeli z salonów warszawskich nie widać ich i jeżeli o nich w Warszawie się nie mówi - my musimy mówić o takich bohaterach" – podkreślił.

Szef rządu zapowiedział rozbudowę terminala na ziemny gaz skroplony w Świnoujściu oraz pogłębienie toru wodnego Szczecin- Świnoujście. Poinformował, że objętość terminala w Świnoujściu zostanie powiększona z 5 mld metrów sześciennych do 5,7 mld metrów sześciennych, "a w przyszłości może do 10 mld metrów sześciennych". Podkreślił, że powiększenie pojemności "nie jest takie kosztowne".

Z dodatkowymi urządzeniami inwestycja wyniesie poniżej 1 mld zł. Premier zwrócił uwagę, że nie byłoby terminala bez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. "Zawdzięczamy to strategicznej myśli i uporowi prezydenta Lecha Kaczyńskiego" - dodał. Zapowiedział, że na pogłębienie toru wodnego Szczecin- Świnoujście zostanie skierowany 1 mld zł. Wyjaśnił, że tor wodny zostanie pogłębiony do głębokości 12,5 metra tak, żeby do portu w Szczecinie mogły wpływać statki o wyporności 40 tys. ton.

"Rozwój gospodarczy to reindustrializacja, przemysł morski, port, przemysł stoczniowy. Nasi konkurenci polityczni mogą się śmiać, mogą drwić, ale chcę państwu powiedzieć, że […] odbudujemy przemysł stoczniowy tutaj w Szczecinie" - zapewnił premier.

"Tutaj, na Zachodnim Pomorzu nie sposób nie wspomnieć wielkich królów z początku państwowości polskiej, oni wiedzieli, jak Zachodnie Pomorze jest ważne dla nas, dla wszystkich Polaków, taka jedna z najstarszych pieśni z czasów Bolesława Krzywoustego, przytaczana później: +naszym ojcom wystarczało, jeśli grodów dobywali, a nam niestraszne morskie fale i będziemy płynąć dalej" - mówił premier. "I my też możemy powiedzieć: nam niestraszne są te wszystkie pomruki z zagranicy, pomruki naszych konkurentów politycznych, tych, którzy albo nie rozumieją zmiany albo chcą doprowadzić do fragmentacji Polski, do rozczłonkowania jak dawne rozbicie dzielnicowe; nie możemy do tego dopuścić" - dodał szef rządu.

Jak zaznaczył, "siła gospodarcza nie bierze się z biurowców w Warszawie, ani z wielkopowierzchniowych sklepów handlowych tylko podobnie jak siła północnoniemieckiej gospodarki oparta jest o logistykę, transport, przemysł morski, przemysł portowy, przemysł w innych branżach i bardzo nowoczesne rolnictwo". "Taką gospodarkę musimy stworzyć tutaj - na Zachodnim Pomorzu; dlatego właśnie potrzebny jest nam bardzo nowoczesny Szczecin jako centralny ośrodek Zachodniego Pomorza" - ocenił premier.

Morawiecki podkreślił, że propozycje przedstawione przez kandydata na prezydenta Szczecina Bartłomieja Sochańskiego będą wspierane "siłą państwa polskiego". Premier mówił również o inwestycjach drogowych, m.in. o budowie zachodniej obwodnicy Szczecina, która - jak ocenił - może powstać tylko przy "współpracy Szczecina, urzędu marszałkowskiego i państwa polskiego".

Kaczyński: Silne Pomorze Zachodnie to polska racja stanu

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu powiedział, że Silne Pomorze Zachodnie to polska racja stanu. Podkreślił, że Zachodniopomorskie jest "ziemią wielkiego potencjału, wielkich możliwości, wspaniałych ludzi".

Prezes PiS zwrócił uwagę, że Polska leży między "dwiema potęgami" - między Rosją i Niemcami. "To są kraje zupełnie dzisiaj różne, ale i Rosja i Niemcy są bardzo silne, mają ogromne możliwości - tego nie można im odmówić" - powiedział Kaczyński.

Od Rosji jesteśmy w jakiejś mierze oddzieleni Ukrainą, w mniejszej mierze z Białorusią, mamy krótką granicę z obwodem kaliningradzkim - dodał. "Natomiast z Niemcami mamy otwartą granicę. Chcę powiedzieć, że to bardzo dobrze, że mamy otwartą granicę, to bardzo dobrze, że jesteśmy razem w Unii Europejskiej, to bardzo dobrze, że jesteśmy razem w NATO, że jesteśmy sojusznikami" - mówił prezes PiS.

Podkreślił jednak, że "ci, którzy wierzyli, że historia się skończyła - mylili się". "Historia biegnie dalej i nikt nie wie, w jakim kierunku, nikt nie wie, co się zdarzy" - stwierdził Kaczyński. Według niego, "jest jedna odpowiedź na tę sytuację (...) - silne Pomorze Zachodnie, które w nieodległym czasie osiągnie poziom rozwoju gospodarczego i społecznego przynajmniej porównywalne z Niemcami".

Prezes PiS mówił, że wobec osób, które pełnią funkcje w życiu publicznym, trzeba stawiać wymóg zdecydowanego patriotyzmu, który jest zrębem ich motywacji, podstawą ich motywacji i zaangażowania w życie publiczne. Jak dodał, "tutaj, na Pomorzu Zachodnim, trzeba stawiać jeszcze jeden wymóg: patriotyzmu lokalnego, patriotyzmu Pomorza Zachodniego, polskiego Pomorza Zachodniego".

Zdaniem Kaczyńskiego, ten patriotyzm "może wyrastać z różnych przesłanek: religijnych, zaangażowania społecznego, ma także ta tradycja w sobie coś, co można określić zaangażowaniem narodowym w tym dobrym tego słowa znaczeniu, w rozumieniu zaangażowania we wspólnotę, solidarną wspólnotę kultury, pamięci, wspólnej historii, czyli wspólnotę narodu, takie zaangażowanie nieszowinistyczne".

Zauważył też, że ziemia szczecińska jest jedną z kolebek Solidarności, a Solidarność - jak zaznaczył - "integrowała te wszystkie dobre motywacje polskiego działania", podobnie jak tradycje niepodległościowe. "Spoiwem wszystkiego musi być patriotyzm, a w wypadku tej ziemi te dwa połączone ze sobą i nigdy nie przeciwstawiane sobie patriotyzmy. Praktycznie wynikają z tego dwa postulaty: po pierwsze stawka na szybki rozwój gospodarczy tej ziemi, zintegrowany z Pomorzem Wschodnim, z innymi częściami Polski, odrzucenie zewnętrznych lobby, które tu często naciskają, różnych pokus, szybki rozwój, polski, rozwój, to jest imperatyw" - mówił prezes PiS.

Drugim czynnikiem - jak zaznaczył - jest "integracja społeczeństwa tej ziemi wokół patriotyzmu". Nasza współpraca z niemieckim sojusznikiem jest potrzebna także na tej ziemi, ale rozwój musi być polski, zintegrowany z Polską - podkreślał Kaczyński.

Według niego, należy "odnosić się z szacunkiem do tego wszystkiego, co zostało stworzone wtedy, gdy Polski tutaj nie było. "Jest tutaj na tych ziemiach tego dużo, trzeba to dziedzictwo szanować, trzeba je odbudowywać, trzeba je odnawiać, ono ma wielką wartość estetyczną, wielką wartość także cywilizacyjną, to dowód wielkiej cywilizacji, która tutaj funkcjonowała" - zaznaczył.

"Ale nie można udawać, że jest tutaj ciągłość, bo historia tej ziemi została przerwana - i my mamy tutaj własną historię. I ci, którzy próbują sugerować tę ciągłość, niekoniecznie mają najlepsze intencje" - podkreślił. "Nasza współpraca z niemieckim sojusznikiem jest potrzebna, także na tej ziemi - ale rozwój musi być Polski, zintegrowany z Polską, zintegrowany z Polską historią" - zwrócił uwagę Kaczyński.

Szef PiS zaznaczył, że lokalny patriotyzm na Pomorzu Zachodnim należy budować "przede wszystkim w oparciu o tę tradycję, którą tutaj w ciągu tych 73 lat mamy - tradycję walki o wolność". "Jest do czego nawiązywać: to jest tak piękna polska tradycja walki o wolność. Jest także możliwość - i konieczność - nawiązywania do tradycji kulturowych, tradycji tego wszystkiego, co na tej ziemi zostało stworzone" - dodał. "Musimy tę tradycję umacniać - i oczywiście pamiętać o tych odległych, bardzo odległych już dzisiaj czasach, kiedy już przedtem te ziemie należały do Polski" - mówił.

Mówi się często, że historię piszą zwycięzcy; my jesteśmy zwycięzcami, my musimy napisać historię – oświadczył. Kaczyński zaznaczył, że "ludzie tej ziemi muszą znać historię". Dodał, że historię trzeba "zapisywać, wprowadzać do szkolnych programów, do teatrów, trzeba nakręcać filmy, pisać książki". "Trzeba o tym pamiętać i tworzyć tę historię, która realnie istnieje" - podkreślił.

"Zapytajmy teraz o naszą formację: o Prawo i Sprawiedliwość, o Zjednoczoną Prawicę; czy jest patriotyczna? Czy docenia tę ziemię? Czy ma program szybkiego rozwoju Polski, a więc i tej ziemi? Czy myśli o gospodarce morskiej, którą trzeba odbudowywać? Wobec tego na kogo głosować, jak nie na Prawo i Sprawiedliwość" - zwrócił się do zebranych Kaczyński. Prosił też, by zawsze "na tej ziemi, jak i w całej Polsce" wspominać jego świętej pamięci brata Lecha Kaczyńskiego. Bez niego by nas tutaj nie było - dodał.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Szczecina Bartłomiej Sochański podkreślił, że w dzisiejszej Europie wobec współczesnych wydarzeń Szczecin musi pełnić dla Rzeczpospolitej "rolę silnej, kresowej metropolii, silnej patriotyzmem społecznym, kulturalnym i gospodarczym". "Musi też pełnić funkcję centrum cywilizacyjnego dla sąsiednich, wyjątkowo ubogich terenów landów niemieckich - to jest nieprosta misja, to jest misja i wyzwanie, jakie kiedyś pełniły wielkie polskie graniczne metropolie na Wschodzie" - mówił Sochański.

Podczas konwencji zaprezentowano także liderów list wyborczych PiS do szczecińskiej rady miasta i zachodniopomorskiego sejmiku. Do rady miejskiej wystartują z pierwszych miejsc: Stefania Biernat, Robert Stankiewicz, Marcin Pawlicki, Bartłomiej Sochański i Leszek Duklanowski. Z kolei jedynki PiS do sejmiku to: Małgorzata Jacyna Witt, Paweł Mucha, Krzysztof Nieckarz, Halina Szymańska, i Henryk Carewicz.

Prezes PiS spotkał się wcześniej z Danutą Szyksznian-Ossowską ps. Srenka, żołnierzem AK Wilno i więźniem NKWD, która brała udział w spotkaniu wyborczym.

>>> Czytaj też: Piesi rzucili rękawicę zmotoryzowanym. W polskich miastach trwa walka o drogi