Ceny prądu w przyszłym roku nie spadną

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 maja 2009, 05:27
Firmy energetyczne już zaczynają zawierać kontrakty na 2010 rok. To może być próba ukształtowania cen na przyszły rok na stosunkowo wysokim poziomie – uważa Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki
Firmy energetyczne już zaczynają zawierać kontrakty na 2010 rok. To może być próba ukształtowania cen na przyszły rok na stosunkowo wysokim poziomie – uważa Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki Fot. Wojciech Górski/DGP
Mniej więcej 200 zł za 1 MWh wynosi hurtowa cena energii w pierwszych kontraktach zawieranych na przyszły rok. To prawie tyle, ile kosztował prąd w zawieranych w ubiegłym roku kontraktach na 2009 rok.

Elektrownie zaczynają sprzedawać w hurcie energię na 2010 rok. Na razie transakcje dotyczą jeszcze niewielkich ilości energii, bo oferty opiewają na 5–10 MW. Jak wynika z informacji od sprzedawców, ceny oscylują wokół 200 zł za 1 MWh bez akcyzy. To cena na poziomie zbliżonym do tych z transakcji na 2009 rok, mimo że mamy do czynienia ze spadkiem popytu na prąd oraz spowolnieniem gospodarczym.

– Biorąc pod uwagę te ceny, nic nie wskazuje na to, żeby w przyszłym roku ceny dla odbiorców końcowych miały być niższe od tegorocznych – ocenia Piotr Rudziński, wiceprezes zarządu EnergiaPro Gigawat. Może dziwić, że popyt na energię spadł, prognozy makroekonomiczne na przyszły rok nie za zapowiadają znaczącej poprawy koniunktury, a mimo to ceny prądu są dosyć stabilnie wysokie.

– Wydaje się, że powtarza się ten sam scenariusz co rok temu, z tą różnicą, że kontraktowanie zaczyna się wcześniej. To może być próba ukształtowania cen na przyszły rok na stosunkowo wysokim poziomie – uważa Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki. W tej sytuacji dobra wiadomość jest taka, że przynajmniej na razie nie ma prognoz wzrostu cen detalicznych.

– Cena około 200 zł zapowiada stabilizację cen w przyszłym roku. Zapotrzebowanie na prąd nagle nie wzrośnie, a jeśli w ogóle, to wzrost będzie łagodny. Z kryzysem trzeba się liczyć. Boomu na materiały energochłonne nie będzie – ocenia Ireneusz Perkowski, prezes Enion Energia. Jego zdaniem cena hurtowa na przyszły rok ukształtuje się właśnie na poziomie 200–205 zł za 1 MWh.

Sytuację na rynku mogłaby jeszcze zmienić szybka nowelizacja prawa energetycznego. Nowe przepisy nakładają na producentów obowiązek sprzedaży energii w trybie publicznym, w tym poprzez giełdę. Ma to doprowadzić do wzrostu konkurencji na rynku hurtowym, co w obecnej sytuacji przewagi podaży nad popytem mogłoby doprowadzić do obniżki cen hurtowych, a w konsekwencji detalicznych.

Niestety, na razie projekt ustawy utknął w kancelarii premiera. Tymczasem to, jak szybko w życie wejdą nowe przepisy, ma duże znaczenie. Przewidują one bowiem, że w 2010 r. obowiązek sprzedaży przez giełdę dotyczyłby wyłącznie energii, która nie została sprzedana w kontraktach dwustronnych.

– Jeśli zaraz ta ustawa nie wyjdzie z rządu, to wejdzie w życie najwcześniej jesienią. Wtedy energia na 2010 rok zostanie już wyprzedana i obowiązek sprzedaży przez giełdę nic nie da – uważa prosząca o zachowanie anonimowości osoba, związana z branżą energetyczną.

i02_2009_085_166_004a_001_67287.jpg
Hurtowe ceny energii w Polsce
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj