Szykuje się rekord w imporcie węgla

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 września 2009, 08:15
Import w tym roku może sięgnąć nawet 11 mln ton. Tymczasem w zapasach polskich kopalń i tak może zostać kilka milionów ton surowca, którego nie uda im się sprzedać - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Import węgla w I półroczu wyniósł 5,23 mln ton, wobec 4,52 mln ton rok wcześniej. Jeżeli zakupy węgla za granicą będą równie duże w II połowie, zanosi się na rekord w imporcie surowca. Zdaniem części ekspertów związanych z branżą do Polski może trafić 11 mln t czarnego złota.

– To pokazuje tendencje, które pojawiają się na krajowym rynku: kopalnie ze Śląska mają problem z tym, by sprzedawany przez nie surowiec był w stanie sprostać konkurencji z węglem z importu – mówi Mirosław Taras, prezes spółki Lubelski Węgiel Bogdanka. Kierowana przez niego spółka (notowana od niedawna na GPW) nie ma tego typu problemów. Ze względu na korzystne położenie i technikę wydobycia jest najbardziej efektywną kopalnią w kraju.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: gospodarka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj