Znikną bramki na A4. Przejazd do Krakowa bez opłat
Autostrada A4 z Katowic do Krakowa będzie bezpłatna. Decyzję w tej sprawie podjął minister Dariusz Klimczak, a teraz drogowcy szykują się do rozbierania bramek, w których – jeszcze przez kilka miesięcy – będą pobierane opłaty.
GDDKiA rozstaje się z zarządcą, firmą Stalexport, w niezbyt przyjaznych warunkach. Zarządca na ostatniej prostej musi wyremontować autostradę, by wywiązać się z umowy. Do tego podniósł ceny za przejazd o dwa złote, co oznacza, że za przejazd całością płaci się obecnie 36 zł.
– Po zakończeniu umowy koncesyjnej, w połowie marca przyszłego roku, zarządzanie drogą przejmie GDDKiA. Droga będzie bezpłatna dla pojazdów lekkich. Nie będzie bramek – kilka dni temu ogłosiliśmy przetarg na ich demontaż – mówi w rozmowie z „Forsalem” Paweł Woźniak, dyrektor GDDKiA.
Bezpłatna A4. Potem rozbudowa
Zgodnie z nowymi danymi z Generalnego Pomiaru Ruchu (GPR), w 2025 roku po płatnym odcinku A4 jeździło ok. 50 tys. samochodów dziennie. Za bramkami ruch rósł do 70 tys. (okolice Katowic) i aż 90–100 tys. (Kraków).
GDDKiA liczy, że po otwarciu bramek ruch na odcinku między miastami wzrośnie nawet o 20 tys. pojazdów dziennie. Z tego względu szykowana jest rozbudowa o dodatkowe pasy. Jak słyszymy, prace budowlane rozpoczną się w 2030 roku.
Wszystkie autostrady będą bezpłatne?
Obecnie w Polsce, dla samochodów osobowych, płatne są trzy odcinki dróg:
- autostrada A1 – odcinek Gdańsk – Toruń (152 km),
- autostrada A2 – odcinek Świecko – Nowy Tomyśl – Konin (255 km),
- autostrada A4 – odcinek Katowice – Kraków (61 km).
W przyszłym roku z tej listy „zniknie” ostatni odcinek. A co z kolejnymi?
– Na ten moment nie przewidujemy zmian, bo umowy zawarte w latach 1997–1999 były z czterdziestoletnim okresem obowiązywania. To oznacza, że obowiązują do 2037 i 2039 roku. Nie ma za bardzo podstaw prawnych, żeby je rozwiązać – mówi Paweł Woźniak.
Innego zdania jest Ministerstwo Infrastruktury. Po ostatnich podwyżkach cen przejazdów po A2 Dariusz Klimczak zasugerował, że umowa z operatorem może zostać rozwiązana. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, MI zwróciło się w tej sprawie do UOKiK i Prokuratorii Generalnej. Według naszych ustaleń jeszcze w kwietniu spodziewana jest wstępna opinia.
W resorcie zastanawiają się, z jakimi kosztami będzie związane ewentualne zerwanie umowy. Kontrakt firmy Autostrada Wielkopolska obowiązuje do 2037 roku.
