Kierowcy boją się tego remontu. Latem stanie A2 z Łodzi do Warszawy. Nie wszystkie samochody się zmieszczą

dzisiaj, 17:00
Najbardziej zatłoczona autostrada między Warszawą a Łodzią będzie remontowana. Dziennie przejeżdża tędy nawet 100 tys. samochodów. W czasie prac nie wszystkie się zmieszczą. Drogowcy proponują objazd S8 albo przesiadkę na pociąg. - Prace rozpoczną się już w okresie wakacyjnym - zdradza nam Paweł Woźniak, dyrektor GDDKiA.

Autostrada do remontu. Kierowcy w strachu

„Dwójka”, czyli autostrada A2 z Warszawy do Łodzi, to jedna z najbardziej przeciążonych dróg w Polsce. W zależności od odcinka jeździ nią od 50 do nawet 100 tys. samochodów dziennie. Już tuż po otwarciu, w 2012 roku, było wiadomo, że wkrótce autostradę trzeba będzie poszerzyć.

GDDKiA zdecydowała, że na odcinku 89 km trzeba dobudować po jednym pasie ruchu w każdą stronę. Z Warszawy do Pruszkowa będą zatem po cztery pasy (obecnie trzy), a dalej do Łodzi – po trzy.

– Zrobimy wszystko, żeby kierowcy nie stanęli w ogromnych korkach. Musimy mieć na uwadze to, że kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność. To będzie budowa „pod ruchem”. Nastąpi zawężenie w środkowej części autostrady, przy pasie rozdziału. Ruch będzie odsunięty na pasy awaryjne – mówi w rozmowie z „Forsalem” Paweł Woźniak, dyrektor GDDKiA.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z PAWŁEM WOŹNIAKIEM, DYREKTOREM GDDKIA.

Kiedy ruszą prace? Już latem

Prace podzielono na cztery odcinki. Trzy z nich, od Łyszkowic (woj. łódzkie) do węzła Konotopa (Warszawa), rozbuduje Strabag. Poszerzenie A2 na tym odcinku będzie kosztować ok. 920 mln zł. W przetargu pozostaje czwarty, ostatni fragment, w którym najniższą ofertę również złożył Strabag. Możliwe zatem, że za całą rozbudowę odpowiedzialna będzie jedna firma.

Jak słyszymy, wkrótce nastąpi ostateczne rozstrzygnięcie. Drogowcy chcą podpisać umowy z wykonawcami (lub wykonawcą) jeszcze w tym roku. A kiedy rozpoczną się pierwsze prace?

– Na odcinkach w województwie mazowieckim prace rozpoczną się już w okresie wakacyjnym. To może być przełom lipca i sierpnia. Będą to jednak prace przygotowawcze: wprowadzenie tymczasowej organizacji ruchu oraz stworzenie frontu robót. Roboty zasadnicze w pełnym zakresie rozpoczną się jesienią – mówi Paweł Woźniak.

Oznacza to, że pierwsze utrudnienia przypadną na sezon wakacyjny. GDDKiA sugeruje, że kierowcy powinni rozważyć alternatywy:

  • w przypadku jazdy na południe kraju – S7 (zamiast A2 i A1),
  • w przypadku jazdy na zachód – S8.

Połowę wolniej niż wcześniej. Nie wszyscy się zmieszczą

W przypadku tego remontu nowością będzie ustawienie odcinkowego pomiaru prędkości (OPP). „Nie chcemy sytuacji, w której ktoś przekracza prędkość, jeździ niebezpiecznie i powoduje zagrożenie także dla budowy” – słyszymy.

– Myślę, że odcinkowy pomiar prędkości będzie ustawiony – w zależności od fragmentu – na 70–90 km/h. Lokalnie mogą obowiązywać niższe limity w związku ze zwężeniami wynikającymi z prowadzonych prac – mówi Paweł Woźniak.

Obecnie przejeżdża tędy 50–100 tys. samochodów dziennie. Prędkość będzie ograniczona, więc w trakcie remontu ruch na pewno się zmniejszy. Część kierowców wybierze trasy alternatywne, aby uniknąć zatorów – dodaje.

Jak słyszymy, drogowcy rozmawiają też z PKP Intercity. Chcą, by przewoźnik uruchomił więcej pociągów na trasie Warszawa–Łódź. To ma być alternatywa dla korków, które niemal na pewno pojawią się z powodu remontu.

Do kiedy remont? Co się zmieni?

Prace mają potrwać do połowy 2029 roku. Dlaczego tak długo? Poza dobudowaniem pasów ruchu wymieniona zostanie cała warstwa ścieralna nawierzchni oraz naprawione zostaną spękania.

Znikną też nigdy nieuruchomione punkty poboru opłat. Największy z nich, przy węźle Pruszków, zostanie zamieniony w miejsce kontroli i ważenia pojazdów. W przyszłości nad nim powstanie estakada linii Kolei Dużych Prędkości, którą buduje CPK. Co ciekawe, autostrada ma być „samowystarczalna energetycznie”. Posłużą do tego instalacje OZE, które zasilą m.in. oświetlenie i monitoring.

W czasie remontu system tymczasowej organizacji ruchu będzie się zmieniał. W pierwszym etapie kierowcy pojadą m.in. po obecnym pasie awaryjnym. W kolejnym do użytku oddany zostanie środkowy fragment, a prace przeniosą się na skraje drogi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj