Jak dowiedział się Dziennik Gazeta Prawna, Biazetem nie jest zainteresowany jego główny klient – Philips. Białostocki zakład produkuje dla niego kawiarki i ekspresy niskociśnieniowe oraz odkurzacze. – Philips nie ma w tej chwili planów akwizycji polskich spółek. Posiadamy w Polsce cztery fabryki, ale koncentrujemy się na produkcji oświetlenia – powiedział nam Krzysztof Kouyoumdjian, rzecznik Philips Polska. Największy konkurent Biazetu – rzeszowski Zelmer, również produkujący odkurzacze, nie odpowiedział na pytanie o ewentualny zakup udziałów w Biazecie. Zainteresowany nie jest też ani Indesit, ani Amica, czyli producenci dużego sprzętu AGD.

Pierwsza próba sprzedaży 40,33 proc. udziałów Skarbu Państwa w Biazecie miała miejsce w lipcu. Na aukcję nie zgłosił się jednak ani jeden chętny. Mimo braku zainteresowania inwestorów resort skarbu nie rezygnuje ze sprzedaży swoich udziałów w firmie. Maciej Wewiór z MSP, mówi, że resort analizuje sytuację i zastanawia się, w jaki sposób sprzeda papiery Biazetu.

– Zdecydowana większość drobnego sprzętu AGD sprowadzona jest z Azji. Producenci lokują tam swoją produkcję, ponieważ koszty logistyki cały czas spadają, więc import jest coraz bardziej opłacalny – tłumaczy Wojciech Konecki z Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Sprzętu AGD (CEDED)

Dodaje, że w krajach europejskich liczący się gracze pozostawiają jedynie działy inżynieryjne i sprzedaży. Podobny proces dotyka też Polski. Biazet jest w tej chwili jedynym, obok rzeszowskiego Zelmera, liczącym się producentem małego sprzętu AGD w Polsce. Michał Gisztorowicz, prokurent Biazetu, mówi, że w 2008 roku firma osiągnęła 297 mln zł przychodów i 11,6 mln zł zysku netto, przy zatrudnieniu 628 osób. Firma zarabia też na wynajmie nieruchomości. Nie ujawnia jednak, jakie z tego tytułu czerpie przychody.