Liczba nowych sklepów internetowych powstałych w tym roku sięgnie około 2,5 tys., ale równocześnie spośród istniejących zniknie nawet 720 – wynika z szacunków serwisu branżowego Sklepy24.pl, w którym zarejestrowanych jest około 80 proc. wszystkich e-sklepów. – Duża rotacyjność zawsze charakteryzowała ten rynek, ale z powodu kryzysu Polacy częściej szukają swojej szansy w e-handlu. Przybywa sklepów, ale wiele nie wytrzymuje konkurencji – tłumaczy Piotr Jarosz, wydawca serwisu Sklepy24.pl.

Według niego, na koniec tego roku będzie ich w sumie około 6,3 tys., podczas gdy rok wcześniej było ich 4,6 tys. – Według prognozy w naszym serwisie na koniec 2010 roku zarejestrowanych będzie ponad 8,1 e-sklepów, a na całym rynku przeszło 10 tys. – dodaje Piotr Jarosz.

Dynamika sprzedaży w e-handlu spadła – z 60 proc. w latach poprzednich do 20–25 proc. w tym roku. Stąd większa liczba bankructw sklepów. Poziom wydatków w e-handlu sięgnie w tym roku około 13 mld zł. To za mało, by na rynku utrzymali się wszyscy gracze, szczególnie w segmencie RTV, AGD i IT, gdzie konkurencja jest największa, a e-sklepy obniżyły mocno marże. – I to po części ich wina, że przeżywają regres. Szczególnie te mniejsze, wśród których zwiększyła się konkurencja. Spadły marże, ale nie koszty. Do tego nakładają się problemy dodatkowe, jak np. zwroty towarów. Stąd problemy wielu sklepów internetowych z bilansem i regulowaniem płatności – mówi Joanna Pająk z działu oceny ryzyka Euler Hermes.