G20: gospodarka wciąż wymaga pomocy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 listopada 2009, 17:06
Łukasz Wróbel
Łukasz Wróbel/Forsal.pl
Optymizm na rynkach akcji wyprowadził w poniedziałek amerykańskie indeksy na tegoroczne szczyty. Mocno drożały również papiery spółek z warszawskiego parkietu.

Ostatnie posiedzenie przedstawicieli państw z grupy G20, które odbyło się w miniony weekend, nie przyniosło przełomowych rozstrzygnięć. W komunikacie podsumowującym spotkanie czytamy m.in., że po skoordynowanej interwencji największych banków centralnych poprawiły się warunki gospodarcze i finansowe, ale ożywienie przebiega ze zróżnicowaną siłą i jest silnie uzależnione od dalszej pomocy państwowej. W ramach grupy G20 panuje zgodne przekonanie, że jeszcze zbyt wcześnie jest na wycofywanie wyjątkowego wsparcia, chociaż dwie podwyżki stóp procentowych przez australijski bank centralny mogłyby sugerować, że powoli należy brać taki scenariusz pod uwagę.

Najciekawszym wydarzeniem w poniedziałek było ogłoszenie wrogiego przejęcia w branży spożywczej. Amerykański gigant Kraft do ostatniej chwili wyczekał ze złożeniem wiążącej oferty skierowanej do akcjonariuszy brytyjskiej spółki Cadbury, na którą chce przeznaczyć ponad 16 mld USD. Zarówno na europejskich, jak i na amerykańskich parkietach dominowali kupujący - o godz. 16.30 czasu warszawskiego indeks FTSE zyskiwał 1,7 proc., CAC40 1,8 proc., a nowojorski DJIA osiągnął najwyższy poziom w 2009 r. Na GPW sesja zakończyła się pomyślnie dla posiadaczy akcji - WIG20 wzrósł aż o 3,6 proc., a WIG o 3 proc.

Po stronie danych makroekonomicznych kalendarz był w poniedziałek właściwie pusty, a te z informacji, które mogły przyciągnąć uwagę inwestorów, okazały się lepsze od szacunków ekspertów. Ekonomiści prognozowali, że we wrześniu w niemieckiej gospodarce przemysł rozwijał się wolniej niż miesiąc wcześniej (1,2 proc. wobec 1,7 proc. m/m), a tymczasem wzrost produkcji przemysłowej sięgnął 2,7 proc. i dodatkowo na korzyść zrewidowano dane z sierpnia. Zbyt pesymistyczne okazały się również przewidywania wartości wskaźnika Sentix, który odzwierciedla nastroje inwestorów ze strefy euro - zamiast oczekiwanych -12 pkt., osiągnął on poziom 6 pkt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj