Miliarder jest blisko uzgodnienia umowy restrukturyzacyjnej z zagranicznymi wierzycielami, którym jest winien 7,3 mld dol. To kluczowy warunek przedwstępny przeprowadzenia oferty publicznej (IPO) wycenianej od 1 mld dol. do 2,5 mld dol., twierdzą ludzie znający sytuację.

Porozumienie z bankami

Nawet jeżeli oligarcha osiągnie porozumienie przed kluczowym przesłuchaniem na giełdzie w Hongkongu, zaplanowanym na 19 listopada, będzie musiał ścigać się z czasem, by do końca tego miesiąca uzyskać zgodę komitetu wierzycieli, w skład którego wchodzi 70 banków. Potem będzie miał dwa tygodnie, by sprzedać akcje inwestorom przed przerwą świąteczną, która rozpoczyna się w połowie grudnia. – Jest bardzo trudno. Musimy zdawać sobie sprawę, że szanse na sukces nie są duże – powiedziała jedna z osób znających sprawę. – Będzie jeszcze dużo nerwowych sytuacji. Nie ma gwarancji, że giełda w Hongkongu przekopie się przez wszystkie materiały na czas – dodała inna.

Fakt, że Goldman Sachs w ostatniej chwili wycofał się z roli wiodącego doradcy przy IPO, podkreśla ryzyko, jakie towarzyszy jednej z potencjalnie największych ofert w tym roku. Goldman wycofał się z tej roli na zaledwie tydzień przed tym, gdy firma 2 października złożyła wstępny wniosek do władz giełdy w Hongkongu. Bank stwierdził, że potrzebuje więcej czasu, by zapoznać się z transakcją – twierdzą ludzie znający sprawę.

Niejasne interesy oligarchy

Deripaska, niegdyś najbogatszy człowiek w Rosji, ma problemy związane z niejasnymi interesami, które robił w rosyjskiej branży aluminiowej w latach 90. Jego były partner Michael Cherney pozwał go przed londyńskim sądem najwyższym, domagając się udziału w UC Rusal. Deripaska twierdzi, że nic nie jest winien Cherneyowi, który nie był jego partnerem, a jedynie wymuszał pieniądze od firmy. Cherney z kolei zaprzecza, by miał jakiekolwiek związki ze zorganizowaną przestępczością.

Jednak tego typu powiązania przysparzają Deripasce problemów, szczególnie przy próbie uzyskania wizy do USA. Dwukrotnie jednak udał się on w tym roku za ocean dzięki specjalnym, jednorazowym pozwoleniom. Chce również pojechać po raz trzeci, by zachęcić do udziału w IPO inwestorów w Nowym Jorku.

Wątpliwości Goldmana

Goldman Sachs jest „konserwatywną firmą, a problemy prawne Rusala to ciemna strona Rosji” – mówi osoba znająca sytuację. Inny dobrze poinformowany człowiek twierdzi, że Goldman Sachs utrzymuje dobre stosunki z Rusalem i podkreśla, że bank nigdy nie posiadał formalnego mandatu do przeprowadzenia IPO. Inne banki miały mniej obiekcji, jeżeli chodzi o tempo przygotowań do emisji akcji i ochoczo przystąpiły do wyścigu. BNP Paribas, jeden z największych wierzycieli Rusala, objął wraz z Credit Suisse rolę głównego organizatora emisji, podczas gdy Merrill Lynch/Bank of America chętnie widziałby siebie w roli gwaranta, podobnie jak Bank of China i moskiewski bank inwestycyjny Renaissance Capital.

Specyfika rosyjskiego biznesu

Giełda w Hongkongu zadaje „mnóstwo pytań” w związku z oskarżeniami Cherneya, twierdzi osoba znająca sprawę i dodaje: – Jak na razie nie ma jednak sygnałów alarmowych. Jest dużo obaw co do tego, czy kwestie związane z oskarżeniami Cherneya i restrukturyzacją długu zostaną należycie wyjaśnione. To pierwszy raz, kiedy Hongkong musi się zmagać z rosyjską specyfiką biznesową.

Termin emisji jest równie napięty. Firma chce to zrobić w tym roku, by załapać się na hossę surowcową i popyt na rynki wschodzące, napędzane przez słabego dolara. Hossa może się jednak w przyszłym roku skończyć. To IPO „jest zdecydowanie dzieckiem obecnej zwyżki na rynku. Nie ma co do tego wątpliwości. Innym czynnikiem powodującym, że IPO jest przeprowadzane w takim pośpiechu, może być umowa pomiędzy Deripaską a innymi akcjonariuszami Rusala (miliarderami: Wiktorem Vekselbergiem, Michaiłem Prokchorowem i firmą Glencore), która wymaga, by podjął on „poważne wysiłki” w celu przeprowadzenie IPO spółki do końca roku, lub zaczął skupować ich akcje – twierdzi jedna z osób znająca sytuację.

– Mają umowę, którą można przedłużyć, jeżeli zostaną podjęte poważne wysiłki w celu wprowadzenia firmy na giełdę – powiedziała ta osoba. Rusal odmówił komentarza, stwierdzając jedynie, że jest „bardzo blisko sfinalizowania umowy restrukturyzacyjnej”.