Autorem raportu jest David Walker, starszy doradca Morgan Stanley & Co. Banki będą musiały odłożyć wypłatę premii nawet na 5 lat, a także zostaną uprawnione do “odbierania” wcześniej przyznanych gratyfikacji. Brytyjski rząd pospieszył z poparciem dla tych propozycji. “Zrobimy wszystko, aby zostały one wprowadzone w życie tak szybko, jak to tylko możliwe” – zapewnił Alistair Darling, minister finansów.

“Jeśli wdrożymy te propozycje, będziemy mieli najbardziej surowy reżim na świecie” – przyznał Walker. Ale jeśli tego nie uczynimy, same firmy „tego po prostu nie zrobią” – dodał autor raportu.

Brytyjski rząd zabiega teraz o załagodzenie oburzenia wyborców z powodu wysokich płac bankierów po wydaniu przeszło biliona funtów z kieszeni podatnika na podtrzymanie systemu finansowego podczas najgorszego kryzysu od czasu Wielkiej Depresji z lat 1930. Banki brytyjskie obawiają się ryzyka związanego z publikacją szczegółowej list płac swego najlepiej wynagradzanego personelu, „gdyż większość krajów wcale nie zamierza tego uczynić” – głosi oświadczenie Stowarzyszenia Brytyjskich Bankierów, BBA.

Wiodące kraje uprzemysłowione z G20 planują obecnie zmiany polityki płacowej po uzgodnieniu na wrześniowym szczycie, że ograniczą ekscesy, które sprzyjały upadkowi wielu banków.

Federalna Rezerwa USA zapowiedziała w zeszłym miesiącu, ze dokona przeglądu praktyk stosowanych przez 28 największych banków, które podlegają jej kontroli, w celu zagwarantowania, że pakiety płacowe nie zachęcają do podejmowania większego ryzyka. Niemiecki regulator sektora finansowego, BaFin, zwrócił się do wszystkich kredytodawców o przedstawienie do końca roku zasad nowej polityki płacowej.

Na Wyspach rząd poprosił Walkera, aby dokonał oceny związków między wynagrodzeniem i podejmowanym ryzykiem oraz oszacowanie, czy dyrektorzy zrobili rzeczywiście wszystko, aby zapobiec krachowi w sektorze finansowym. 

Walker zgłasza postulat „zrównoważonej” płacy, tak aby przynajmniej połowa premii była przyznawana w formie bodźców długoterminowych na okres trzech-pięciu lat. Druga część premii miałaby być wypłacana w ciągu trzech lat, ale w pierwszym roku ich wartość nie może przekraczać jednej trzeciej przyznanej kwoty. W razie sytuacji zawinionych przez pracowników, banki miałyby prawo domagać się zwrotu premii.