Trump straszy ławników. Sędzia zagroził mu aresztem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2024, 20:15
Sędzia Juan Merchan prowadzący proces karny Donalda Trumpa w poniedziałek po raz dziesiąty ukarał grzywną byłego prezydenta za złamanie zakazu wypowiedzi na temat ławników i świadków. Merchan zagroził, że dalsze przewinienia Trumpa mogą skutkować więzieniem.

Trump został ukarany grzywną w wysokości 1 tys. dolarów za komentarze w wywiadzie telewizyjnym, w którym stwierdził, że "sędzia spieszy się z tym procesem jak szalony", a wybrani ławnicy to wyborcy Demokratów, dodając, że jest to "bardzo niesprawiedliwa sytuacja".

 Trump w areszcie? To trudne w realizacji, ale możliwe

"Robiąc to, oskarżony nie tylko podał w wątpliwość uczciwość i prawomocność tego procesu, ale ponownie wzbudził widmo strachu o bezpieczeństwo ławników i ich rodzin" - ocenił sędzia Merchan. Zagroził, że wymierzona w poniedziałek kara jest ostatnią w formie grzywny i w kolejnych przypadkach rozważy umieszczenie Trumpa w areszcie.

"Wsadzenie pana do aresztu jest ostatnią rzeczą, którą chciałbym zrobić. Jest pan byłym prezydentem Stanów Zjednoczonych i być może również następnym prezydentem" - przyznał sędzia, cytowany przez dziennikarzy obserwujących proces na sali. Merchan zauważył, że umieszczenie Trumpa za kratkami stanowiłoby nie lada problem logistyczny m.in. dla chroniących go funkcjonariuszy Secret Service.

Ławnicy pod "ostrzałem" komentarzy Trumpa

Trump już dziesięciokrotnie złamał nałożony na niego zakaz wypowiedzi na temat m.in. świadków i sądzących go w procesie ławników. Były prezydent skarży się, że nałożone na niego restrykcje stanowią naruszenie jego konstytucyjnych praw.

Pieniądze i sex

Toczący się w sądzie stanowym na Manhattanie proces dotyczy 130 tys. dol. zapłaconych przez Trumpa aktorce porno Stormy Daniels za milczenie na temat ich domniemanych stosunków intymnych przed wyborami prezydenckimi 2016 r. Prokuratura zarzuca Trumpowi, że starał się nielegalnie ukryć te wydatki jako zapłatę za usługi prawne swojemu ówczesnemu prawnikowi Michaelowi Cohenowi, który pośredniczył w transakcji. Grozi za to kara do 20 lat pozbawienia wolności, choć większość ekspertów nie spodziewa się kary więzienia w razie skazania byłego prezydenta. Sam Cohen został skazany m.in. w tej sprawie w 2018 r. i spędził za kratkami 3 lata.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Donald Trump
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj