Ropa odbija się od dna

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 grudnia 2009, 08:40
Ropa naftowa w poniedziałek odbija się na rynkach paliw z najniższego poziomu od 7 tygodni z powodu spekulacji, że wysokie zapasy surowca, powyżej średniej, spadną, bo w gospodarce jest coraz więcej oznak zdrowienia - podają maklerzy.

Baryłka lekkiej ropy WTI na NYMEX w Nowym Jorku w dostawach na styczeń w handlu elektronicznym drożeje w poniedziałek rano czasu europejskiego o 63 centy, czyli 0,8 proc., do 76,10 USD. Do poprawy nastrojów na rynkach przyczyniły się podane w piątek informacje z amerykańskiego rynku pracy, gdzie w listopadzie niespodziewanie spadła stopa bezrobocia, do 10,0 proc. z 10,2 proc., gdy tymczasem analitycy spodziewali się, że pozostanie ona bez zmian.

Liczba miejsc pracy spadła zaś zaledwie o 11 tys., a analitycy spodziewali się spadku o 125 tys. W piątek ropa w USA staniała o 1,3 proc. do 75,47 USD za baryłkę, najniższego poziomu zamknięcia od 14 października.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj