Ten wspólny standard ładowania objął już słuchawki, tablety i smartfony, przed kilkoma tygodniami do urządzeń, które muszą być wyposażone w port USB-C dołączyły laptopy.
Port USB C w każdym nowym laptopie. UE chce ograniczyć ilość odpadów
Dzięki ujednoliceniu wejścia ładowania urządzeń, naturalnie zmniejszy się liczba ładowarek w obiegu. Do tej pory użytkownik posiadający kilka różnych urządzeń posiadał także kilka ładowarek lub przejściówki. Od 28 kwietnia 2026 r. nie jest to już konieczne (dotyczy to sprzętów wprowadzanych na rynek po tej dacie).
Taki wymóg na producentów sprzętu nałożyła Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2380 z dnia 23 listopada 2022 r. zmieniająca dyrektywę 2014/53/UE w odniesieniu do wspólnego rozwiązania dotyczącego ładowania urządzeń radiowych. Na jej mocy:
- laptopy zostały objęte przepisami z opóźnieniem względem smartfonów,
- obowiązek dotyczy laptopów sprzedawanych w UE od 28 kwietnia 2026 r.,
- regulacja wymaga, aby urządzenia mogły być ładowane przez USB-C.
USB-C: jedna ładowarka do wszystkiego
Dzięki temu, że każdy sprzedawany na terenie UE laptop musi być już wyposażony w port USB C, użytkownicy urządzeń elektronicznych będą mogli je ładować jedną ładowarką. Nie ma przy tym znaczenia marka sprzętu: ta sama ładowarka powinna pasować zarówno do laptopa marki Dell, Lenovo czy HP. Jednolity standard ma sprzyjać ochronie środowiska właśnie przez zmniejszenie ilości odpadów elektronicznych.
Prawo dotyczy jedynie urządzeń sprzedawanych po 28 kwietnia 2026 r., nadal można korzystać, a na rynku wtórnym również nabyć laptopa, który portu USB-C nie posiada.
Zmiany mają przede wszystkim ułatwić życie konsumentom. Dzięki ujednoliceniu złączy użytkownicy nie będą musieli kupować osobnych ładowarek do różnych urządzeń. Unia Europejska chce także ograniczyć ilość elektrośmieci. Dodatkowym plusem jest także zmniejszenie kosztów ponoszonych przez klientów.
Przykład
Szacuje się, że wprowadzenie jednolitego standardu (portu USB C w każdym urządzeniu) pozwoli konsumentów zaoszczędzić łącznie nawet 250 mln euro rocznie.
