Rekordowa sprzedaż obligacji śmieciowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 grudnia 2009, 03:00
W 2009 roku sprzedaż dolarowych obligacji śmieciowych ustanawia rekordy wszechczasów. Emitenci chcą się załapać na wysoki popyt inwestorów, powstały po roku wyjątkowo wysokiego zwrotu z aktywów tej klasy.

Według Dealogic łączna wielkość tegorocznych emisji wysokorentownych obligacji – popularnie zwanych śmieciowymi – przekroczyła w zeszłym tygodniu 144 mld dol. i pobiła poprzedni rekord 143 mld dol., ustanowiony w 2006 roku.

Jest to radykalna zmiana w stosunku do ubiegłego roku, gdy inwestorzy trzymali się z daleka od tych papierów.

>>> Czytaj też: "Nadszedł czas na obligacje „śmieciowe”"

Według indeksu Merrill Lynch w tym roku obligacje śmieciowe uzyskały rentowność na poziomie 56 proc., bijąc z łatwością dotychczasowy rekord 39 proc. z 1991 roku.

To ożywienie zaskoczyło wielu ekspertów. Wcześniej w tym roku powszechnie obawiano się, że fala niewypłacalności spółek zniszczy sektor. Na przykład agencja Moody’s Investors Service przewidywała, że w światowej populacji spółek, których papiery są oceniane jako wysokorentowne, współczynnik niewypłacalności dojdzie do 16,4 proc.

Od tego czasu współczynnik niewypłacalności wzrasta. W listopadzie wyniósł 12,7 proc., co się przekłada na 250 przypadków.

>>> Czytaj też: "Niewypłacalność firm w Europie będzie dalej wysoka"

Teraz jednak Moody’s uważa, że światowy wskaźnik niewypłacalności już osiągnął szczytową wartość i w przyszłym roku spadnie gwałtownie, do około 4 proc. Podobną ścieżkę przewidują także inni autorzy prognoz.

Te projekcje, w połączeniu z działaniami rządów na rzecz wspierania rynków kapitałowych, dały impuls do gwałtownego wzrostu cen obligacji śmieciowych – a zatem i do spadku ich rentowności.

Mimo to niektórzy analitycy wątpią w trwałość tej mobilizacji.

– Wsparcie, jakiego rządy udzieliły sektorowi bankowemu, pomogło otworzyć rynek nowych emisji i było przełomowym momentem dla wysokiej rentowności – powiedział Steve Huber z T.Rowe Price. – Jednak to nie znaczy, że spółki mogą się już czuć bezpieczne: to zaledwie odwleczenie dnia sądu.

56 proc. rentowności uzyskały w tym roku obligacje śmieciowe nominowane w dolarach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj