Obniżka podatku nie wpłynie na ceny najmu mieszkań

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 grudnia 2009, 03:00
Od stycznia 2010 roku obowiązywać ma jednolita stawka podatku zryczałtowanego od najmu mieszkań w wysokości 8,5 proc. Zdaniem specjalistów niższy podatek nie wpłynie na ceny najmu.

Właściciel wynajmowanego mieszkania od kilku lat ma do wyboru: płacić podatek według skali podatkowej i wówczas może odliczyć wszystkie koszty związane z wynajmowanym lokalem (np. remont) lub podatek zryczałtowany (8,5 proc do równowartości 4 tys. euro, a powyżej tej kwoty – 20 proc.).

Od stycznia nie będzie już żadnego limitu i każdy właściciel mieszkania, bez względu na wysokość przychodów z najmu, będzie mógł płacić 8,5-proc. podatek zryczałtowany. Z wyliczeń portalu Wynajem.pl wynika, że osoba, która legalnie wynajmuje mieszkanie, a miesięcznie otrzymywała od najemcy 2,5 tys. zł, na nowych przepisach podatkowych zaoszczędzi rocznie prawie 2 tys. zł.

Obniżenie stawki podatkowej zawsze jest informacją pozytywną. Można mieć jednak wątpliwości, czy nowa propozycja nakłoni do przestrzegania obowiązujących przepisów przez tych wynajmujących, którzy do tej pory je omijali – mówi Małgorzata Kędzierska-Urbaniak z Wynajem.pl.

Żaden pytany przez nas pośrednik nie spodziewa się w związku z nowymi przepisami podatkowymi obniżki cen najmu. Spadają one od września, ale raczej z powodu mniejszego popytu. Według ekspertów ten okres mamy już za sobą i teraz spodziewają się stabilizacji.

>>> Czytaj też: "Ceny najmu mieszkań już nie spadną"

– Według moich szacunków w ciągu roku rynek najmu skurczył się o połowę. W tym czasie czynsze nie spadły aż tak bardzo – mówi Jerzy Sobański z agencji Akces.

W porównaniu z wrześniem tego roku jest jednak taniej. W Warszawie czynsze najmu obniżyły się średnio z 48 do 45 zł za mkw. (średnie stawki na rynku). Podobna była skala obniżek w Krakowie i Trójmieście. We Wrocławiu i Poznaniu w ciągu ostatnich trzech miesięcy najem staniał średnio o 2 zł na mkw.

– Właściciele, którym nie udało się wynająć lokum we wrześniu, gdy mieszkań szukali studenci, bądź osoby, które z różnych przyczyn zdecydowały się dopiero teraz przeznaczyć swoje mieszkanie na wynajem, skłonni są obecnie do większych negocjacji. Najemcy, którzy nie są zadowoleni ze swojego mieszkania bądź wysokości czynszu, mogą wykorzystać ten czas na szukanie korzystniejszej oferty – radzi Małgorzata Kędzierska-Urbaniak.

>>> Czytaj też: "Zakup i wynajem mieszkania lepszy niż lokata"

Aby wynająć dwupokojowe mieszkania w Warszawie, trzeba zapłacić średnio 2,2 tys. zł miesięcznie. Taki sam lokal położony w Krakowie jest nawet o 500 zł tańszy. Nadal największy popyt jest na małe mieszkania, które w przeliczeniu na metry kwadratowe są oczywiście najdroższe. Właśnie takie lokale są obecnie najczęściej wynajmowane na czarno.

– Szarą strefę na polskim rynku najmu szacuje się na 30–70 proc. Nowe przepisy podatkowe są korzystne tylko dla właścicieli większych i droższych mieszkań. Jeśli ktoś ma małe mieszkanie, to i teraz nie przekracza rocznego limitu dochodów z najmu w wysokości 4 tys. euro i nowe przepisy nie są dla niego zachęta do wychodzenia z szarej strefy – mówi Jerzy Sobański.

i02_2009_250_166_008a_001_146499.jpg
Jakie zyski z wynajęcia mieszkania
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj