W ostatni piątek kancelaria odszkodowawcza Casus otrzymała z sądu apelacyjnego informację, że odrzucił on zażalenie firmy na zakaz stosowania przez nią reklam informujących, że ubezpieczyciele zaniżają wysokość wypłacanych odszkodowań.

>>> Czytaj też: "Jaworski: Co wolno powiedzieć o ubezpieczycielach"

– W tej sytuacji oczywiście zastosujemy się niego – mówi Jolanta Szkopińska, współwłaścicielka firmy Casus.

Ten zakaz bierze się z tzw. zabezpieczenia powództwa. Casusowi sprawę wytoczyła Polska Izba Ubezpieczeń (PIU), zirytowana reklamą, w której firma twierdzi, że ubezpieczyciele zaniżają należne poszkodowanym odszkodowania w 99 proc. przypadków. Zażądała także od sądu, aby zakazał Casusowi publikacji takich reklam.

Sąd przychylił się do wniosku PIU w całości. Zakazał firmie nie tylko stosowania reklamy z takimi danymi, ale także innych, w których pada jakiekolwiek twierdzenie o zaniżaniu wypłat przez ubezpieczycieli. Do tego spółka nie może informować, że w każdym przypadku odzyskuje pieniądze dla swoich klientów.

>>> Czytaj też: "Agent ubezpieczeniowy to ma ciężkie życie..."

– Jestem zaskoczona, że stanowisko sądu dotyczące tzw. zabezpieczenia powództwa w postaci zakazu reklam jest tak szerokie i dotyczy wszystkich stwierdzeń, które budziły zastrzeżenia PIU – mówi Jolanta Szkopińska.

Zakaz będzie obowiązywać do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd.