To właśnie w sektorze małych i średnich firm będzie się toczyć najbardziej zażarta walka między bankami w 2010 roku. – Banki lubią sektor MSP, bo jest zróżnicowany i cechuje go mniejsze ryzyko, a dodatkowo jest to bardzo liczna grupa firm – mówi Andrzej Gliński, dyrektor Obszaru Bankowości Przedsiębiorstw banku Millennium.

– Kryzys „pomógł” w zainteresowaniu całym segmentem MSP. Kapitał lepiej jest spożytkować na pożyczki dla wielu małych firm niż kilku dużych, bo z jednej strony marże mogą być nieco lepsze, a z drugiej – firmy, które uzyskają kredyty, skorzystają prawdopodobnie też z innych produktów – tłumaczy Jerzy Śledziewski, odpowiadający za bankowość przedsiębiorstw w Kredyt Banku (KREDYTB).

Obaj szefowie bankowości dla małych i średnich firm wierzą, że sukces uda im się odnieść dzięki dobrze wyszkolonej kadrze. – Właścicielom firm o obrotach do 1 mln zł chcemy zapewnić tego samego doradcę w oddziale do obsługi konta prywatnego i firmowego. Większe firmy będą obsługiwane przez doradców biznesowych, według wzoru stosowanego w obsłudze dużych korporacji – mówi Jerzy Śledziewski.

Czyli takich, którzy oprócz produktów stricte bankowych zaoferują klientom produkty inwestycyjne, ubezpieczeniowe, leasing, factoring, a nawet wynajem aut. Aktywizować doradców chce także Millennium. – Chodzi o to, żeby na przykład częściej odwiedzali klientów. To są miękkie działania mające na celu lepsze postrzeganie banku na rynku – mówi Andrzej Gliński.

Ale to nie wszystko. Millennium chwali się ulepszeniem systemów informatycznych w banku, dzięki czemu możliwe było wprowadzenie pod koniec ubiegłego roku platformy walutowej dla przedsiębiorstw, czyli rozwiązania, które nie jest powszechnym standardem na polskim rynku. Ale bank stawia przede wszystkim na finansowanie. W tym celu powiększa kapitał poprzez emisję akcji oraz wziął pożyczkę z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.

Pożyczka z EBOR została nam udzielona pod warunkiem, że będziemy aktywnie udzielać kredytów w MSP – jest to zapisane w umowie. Z pewnością uda nam się rozdysponować te środki jeszcze w roku 2010 – zapowiada przedstawiciel Millennium. Na pożyczki stawia też Kredyt Bank, który także posiłkuje się środkami z zewnątrz. 5 stycznia podpisał umowę z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym na pożyczkę o wartości 50 mln euro i chce podbijać rynek szybkimi kredytami.

Małej firmie możemy zaoferować kredyt często w ciągu 24 godzin. To zdecydowanie krócej niż standardowo na rynku – zapewnia Jerzy Śledziewski. Kredyt Bank chce także aktywizować istniejących klientów firmowych, których jest aż 80 tysięcy.