Na 40 certyfikatów strukturyzowanych Raiffeisen Centrobanku, które 9 marca pojawiły się na GPW, zainteresowanie inwestorów wzbudził na razie tylko jeden. To instrument, który naśladuje zmiany cen najbardziej płynnej serii kontraktów terminowych na gaz ziemny notowanych na New York Mercantile Exchange. W ciągu nieco ponad tygodnia obroty tym instrumentem wyniosły 2 tys. zł.

GPW nie zraża się małym zainteresowaniem inwestorów nową ofertą i zapowiada, że będzie rozwijać rynek produktów strukturyzowanych. Wskazuje, że obroty certyfikatami ciągle rosną, choć duża liczba notowanych instrumentów oraz różnorodność strategii inwestycyjnych wymaga większego nacisku na promocję i edukację inwestorów. Optymizmu nie traci też Raiffeisen Centrobank, który stał się w tym segmencie niemal monopolistą. Na 94 certyfikaty strukturyzowane notowane na GPW około 70 wprowadził właśnie ten bank.

– Razem z GPW i kilkoma domami maklerskimi planujemy w Polsce cykl spotkań z inwestorami dotyczący nowych certyfikatów. Mocno wierzymy w polski rynek. W tym roku wprowadzimy na GPW kilka nowych produktów – mówi Stefan Neubauer z Raiffeisen Centrobanku.

Na razie obroty produktami strukturyzowanymi stanowią ułamek całości obrotów na warszawskiej giełdzie, choć stale rosną. W 2009 roku wyniosły 314 mln zł, o ponad 100 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym roku mogą być jeszcze większe, co widać po rekordowym dla tego rynku lutym. Obroty wyniosły w tym miesiącu 52,3 mln zł.

Najbardziej popularne są certyfikaty oparte na surowcach, metalach szlachetnych i płodach rolnych. Zdecydowany lider to produkt, który naśladuje odwrotność zmiany ceny kontraktów terminowych na Brent Crude Oil notowanych na giełdzie w Londynie (jego wycena rośnie, gdy wartość kontraktów spada). W czołówce są też certyfiakty, których zachowanie zależy od zmiany cen, m.in.: złota, srebra.