ZBP wybierze dziś nowy zarząd. Murowanym kandydatem na szefa jest dotychczasowy prezes Krzysztof Pietraszkiewicz.

Związany ze Związkiem Banków Polskich jest od 1991 r. Był dyrektorem biura, potem został dyrektorem generalnym. Od siedmiu lat jest prezesem ZBP. – W praktyce dzisiejszy kształt ZBP to efekt jego pracy – mówi Andrzej Topiński, główny ekonomista Biura Informacji Kredytowej, a wcześniej prezes ZBP.

Sprzeczne interesy

Kierowanie organizacją, która skupia polskie banki, nie jest łatwe. Trzeba pogodzić interesy wielkich graczy, których aktywa sięgają kilkudziesięciu miliardów złotych, z interesami małych banków spółdzielczych, których suma bilansowa to raptem kilka milionów. Pietraszkiewicz chwalony jest za to, że kiedy prezesi gigantów próbowali osłabić pozycję całej reszty, on nie dał sobie wejść na głowę. Do dzisiaj takie samo prawo głosu mają w związku banki spółdzielcze, jak i te największe, komercyjne.

Pietraszkiewicz nie przepuści najmniejszej zmiany prawnej, która dotyczy banków. – Wszystkie propozycje przedstawiane przez niego zawsze są podparte analizami skutków wprowadzenia ich dla sektora i gospodarki. Mało która organizacja branżowa potrafi tak dbać o swoje interesy jak ZBP. Związek zawsze potrafi robić to, korzystając z merytorycznych argumentów – mówi Marek Wikiński z sejmowej komisji finansów publicznych. Bankowcy mówią, że wiele spraw udaje mu się przeforsować również dzięki osobistym kontaktom z politykami.

Nie tylko ZBP

Zdaniem Jacka Obłękowskiego, wiceprezesa BNP Paribas Fortis, Pietraszkiewicz ma spory wkład w rozpowszechnienie w Polsce płatności elektronicznych. – Organizował w ostatnich latach wiele spotkań na ten temat, przekonywał do tej koncepcji całe środowisko – mówi Obłękowski. Pietraszkiewicz zadbał o to, żeby banki mówiły w tej sprawie jednym głosem.

Poza ZBP Pietraszkiewicz działa jeszcze w kilku innych organizacjach, które częściowo sam też utworzył. Jedną z nich jest Biuro Informacji Kredytowej. – Na początku nie było łatwo, bo sporo problemów sprawiało wprowadzenie odpowiedniego systemu informatycznego, który zbierałby dane ze wszystkich banków, a następnie je przetwarzał i przechowywał – mówi Obłękowski.

Inną organizacją, która zakładał Pietraszkiewicz, był Polski Instytut Dyrektorów. Jest też wiceprezesem kapituły konkursu Teraz Polska, prezesem fundacji Promyk Słońca zajmującej się organizowaniem pomocy dla niepełnosprawnych dzieci.

Bankowcy pytani o Pietraszkiewicza mówią, że najlepiej o jego skuteczności świadczy kolejna z rzędu kadencja na stanowisku prezesa ZBP.

Nie wszystko mu się udawało. Związek na przykład nie zablokował rekomendacji T czy S, które poważnie ograniczyły aktywność banków. Jednak czy ktokolwiek byłby w stanie to zrobić? Raczej nie.