Wtorkowa sesja na warszawskim parkiecie zaczęła się od niewielkich spadków. WIG20 i indeks szerokiego rynku zniżkowały po około 0,1 proc., a indeksy małych i średnich spółek niewiele różniły się od poziomu poniedziałkowego zamknięcia. W ciągu pierwszych dwóch godzin handlu skala zniżki nieznacznie wzrosła. Przez większą część dnia nie przekraczała jednak 0,4-0,5 proc. w przypadku wszystkich głównych indeksów.

„Poziomem równowagi, satysfakcjonującym warszawskie byki i niedźwiedzie, okazały się w przypadku WIG20 okolice 2760 punktów. Poza przedpołudniowym spadkiem do 2750 punktów, wartość indeksu oscylowała wokół niego, zmieniając się minimalnie. Nie było widać żadnej bardziej wyraźnej na publikowane dziś dość licznie dane makroekonomiczne, które w większości okazała się lepsze, niż oczekiwano"- ocenił analityk Open Finance Roman Przasnyski.

Indeks nastrojów w niemieckiej gospodarce instytut ZEW zwiększył swoja wartość z 1,8 do 4,3 punktu. Jego publikacja sprawiła, że WIG20 minimalnie zredukował skale spadku. Produkcja przemysłowa w strefie euro wzrosła w październiku o 0,7 proc., o połowę mniej, niż oczekiwano. Sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 0,8 proc. podczas gdy spodziewano się zwyżki o 0,5 proc. Bez uwzględnienia samochodów zakupy Amerykanów zwiększyły się o 1,2 proc., dwukrotnie mocniej, niż oczekiwano.

„Radość z tej poprawy nie trwała jednak długo i nie była zbyt wielka. W każdym razie nie doprowadziła DAX-a powyżej poziomu poniedziałkowego zamknięcia. Tracił on wczesnym popołudniem nieco ponad 0,1 proc. podobnie jak paryski CAC40. Jedynie inwestorom w Londynie udało się około południa przepchnąć tamtejszy indeks na niewielki plus. Na pozostałych parkietach zmiany wartości indeksów były również bardzo niewielkie"- podkreślił Przasnyski.

W oczekiwaniu na wieczorne posiedzenie komitetu otwartego rynku Fed, nastroje w Europie psuły nieco powracające niepokoje związane z kiepską kondycją hiszpańskich banków, sygnalizowana przez agencje Moody's oraz negatywna perspektywa ratingu Belgii, wydana przez Standard & Poor's.

Końcowy fixing przyniósł niespodziewany wzrost indeksu największych spółek o 0,17 proc. do 2.774,61 pkt, przy obrotach na poziomie 1,28 mld zł. WIG stracił 0,03 proc. i wyniósł 47.637,57 pkt. Obroty wyniosły 1,58 mld zł.