Po tym jak w poniedziałek kurs EUR/USD testował wsparcie na 1,42 w środę wzrósł ponownie w okolice tegorocznych szczytów, do poziomu 1,452 a dzisiaj od rana testuje już 1,46. Do poprawy nastrojów i zwiększonego popytu na wspólną walutę przyczyniła się udana aukcja hiszpańskich obligacji skarbowych. Choć rentowności wzrosły w porównaniu z poprzednimi przetargami, to Madryt sprzedał dług za łącznie 3,4 mld EUR przy silnym popycie. Oferta mieściła się w przedziale 2,5-3,5 mld EUR.

„Luźna” polityka pieniężna prowadzona przez Fed kontrastująca z rozpoczętym cyklem zaostrzania polityki pieniężnej w Europie, ostrzeżenie agencji S&P, że bez wiarygodnego planu cięcia deficytu USA mogą stracić rating AAA oraz negatywne nastroje wokół dolara sprawiły, że problemy strefy euro znalazły się na drugim planie. Obawy przed kryzysem zadłużenia w Europie przysłaniają też publikacje wyników z USA, co wspiera perspektywę wzrostu gospodarki amerykańskiej i pomaga światowym rynkom akcji. W środę indeksy europejskich giełd zakończyły sesję na najwyższym poziomie od tygodnia, ponieważ pozytywne wyniki firm motoryzacyjnych i technologicznych wsparły akcje spółek z tych sektorów, a analitycy spodziewają się dalszych zwyżek indeksów dzięki atrakcyjnym wycenom i lepszym perspektywom gospodarki. Indeks FTSEurofirst 300 zyskał na zamknięciu 1,74%. Środa była też jednym z najlepszych dni w tym roku na amerykańskich rynkach akcji. S&P500 zanotował czwarty, a Dow Jones drugi najwyższy wzrost w 2011 r., zyskując odpowiednio: 1,35% i 1,50%.

Jeśli w nadchodzących dniach awersja do ryzyka gwałtownie nie wzrośnie, główna para walutowa stanie przed szansą na test poziomu 1,50 USD. W przyszłym tygodniu obraduje Fed, co oznacza, iż euro może chwilowo znaleźć się pod presją.

Tymczasem wzrost apetytu na ryzyko umacnia dolara australijskiego, który osiągnął nowy szczyt na poziomie 1,077 dolara. Z kolei dolar kanadyjski był najmocniejszy od ponad 3 lat wobec swego odpowiednika z USA, wspierany przez wyższą od oczekiwań inflację w Kanadzie i zwyżki cen surowców. W środę mocno zniżkował natomiast funt szterling w reakcji na publikację protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Anglii, z którego wynika, że decydenci bardziej niepokoją się o wzrost gospodarczy niż obawiają się przyspieszenia inflacji. Brytyjska waluta straciła wobec euro około 1,0% - kurs GBP/EUR spadł w okolice 1,126.

Złoty utrzymuje się w trendzie bocznym w paśmie 3,93-4,00 wobec euro. Z jednej strony waluta nasza wspierana jest oczekiwaniami na kolejne podwyżki stóp przez RPP, z drugiej silnie uzależniona od zmian na rynku globalnym poddawana jest korektom spadkowym. Do końca tygodnia sytuacja na krajowym rynku walutowym nie powinna się jednak znacząco zmienić.


Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.