Fundusz Eurogeddon: Kiedy południe Europy padnie, zyski sięgną 200 proc.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 lutego 2012, 08:07
Kryzys Fot. Shutterstock
Kryzys Fot. Shutterstock/ShutterStock
Opera TFI uruchomiła wczoraj fundusz Eurogeddon obstawiający czarny scenariusz dla Starego Kontynentu: bankructwo południowoeuropejskich państw i gwałtowną przecenę akcji o nawet 50 proc.

W roku, w którym ta katastroficzna wizja się spełni, fundusz zarobi ok. 200 proc. Jeśli finansowej katastrofy nie będzie, może tracić nawet po 45 proc. rocznie. Współzarządzającym funduszem jest prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP i wicegubernator Banku Światowego, obecnie rektor uczelni Vistula.

Produkt – dzięki zastosowaniu kontraktów terminowych – będzie zarabiał, gdy w dół polecą wyceny europejskich akcji i włoskich obligacji. Obstawia też wzrost ceny złota i dolara. Wolne środki pieniężne będzie lokował w obligacjach rządu USA. Fundusz ma otwarty rachunek w Banku Gospodarstwa Krajowego.

>>> Czytaj też: Powstał fundusz nastawiony na rozpad strefy euro

Fundusz jest dostępny dla zamożnych Polaków – bariera wejścia to równowartość 40 tys. euro w złotych, i instytucji (10 tys. zł). – Gdyby miał formę funduszu zamkniętego, bariera mogłaby być niższa, ale chcieliśmy uruchomić go jak najszybciej – tłumaczy Rybiński. Zapewnił, że włoży w fundusz część swoich oszczędności.

Kupując jednostki, zapłacimy 0,5 – 1,5 proc. opłaty manipulacyjnej, w zależności od wielkości inwestycji. Przekroczenie 1 mln zł zwalnia z opłaty. Nie płaci się za zarządzanie. Fundusz pobierze za to opłatę od zysku w wysokości 25 proc. w skali roku i opłatę wyjściową (1 proc. zainwestowanych środków).

Wprowadzenie na polski rynek nowatorskiego funduszu w połowie roku zapowiedziało też Union Investment TFI. – UniSystem FIZ ma zarabiać bez względu na koniunkturę dzięki zastosowaniu modelu wykorzystującego algorytm generujący sygnały kupna i sprzedaży dla wielu różnych aktywów – tłumaczy Robert Ślepaczuk, który będzie zarządzał funduszem. Gdyby fundusz już działał od 3,5 roku, zarobiłby średnio rocznie 26,7 proc. W tym czasie indeks S&P500 zyskał 0,7 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj