statystyki

Human Development Index 2013: Polska na 39. miejscu w rankingu rozwoju

14 marca 2013, 19:51
  • Drukuj
  • 12
  • Wyślij

Polska znalazła się na 39. miejscu w rankingu najbardziej rozwiniętych krajów świata – wynika z najnowszego raportu ONZ. Wskaźnik rozwoju społecznego HDI w Polsce jest wyższy niż w Portugalii czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale niższy niż na Barbadosie czy na Węgrzech.

W tegorocznej edycji "Human Development Report" Polska, podobnie jak w ubiegłym roku, uplasowała się na 39. pozycji wśród 187 państw ujętych w rankingu. Wskaźnik HDI (Human Development Index) dla naszego kraju wyniósł 0,821. Znaleźliśmy się tym samym wśród 47 najbardziej rozwiniętych państw świata.

Tuż przed nami w rankingu ONZ figurują takie państwa jak Barbados, który awansował w aż o 9 pozycji (HDI wynosi 0,825) i Węgry (0,831). W tyle zostawiliśmy zaś m.in. Chile, Litwę, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Portugalię.

>>> Czytaj też: Narodowy Indeks Dobrobytu (NID) - niemiecka alternatywa dla PKB

Najlepiej na świecie żyje się mieszkańcom Norwegii (HDI wynosi 0,955) – kraj ten niezmiennie od kilku lat jest liderem rankingu ONZ. Drugie miejsce zajmuje Australia z HDI na poziomie 0,938, a trzecie – Stany Zjednoczone (0,937). Do pierwszej dziesiątki załapały się także Holandia, Niemcy, Nowa Zelandia, Irlandia, Szwecja, Szwajcaria i Japonia.
Na drugim końcu zestawienia, wśród krajów o najniższym poziomie rozwoju społecznego, znalazł się Mozambik, Demokratyczna Republika Konga oraz Niger. W krajach tych wskaźnik HDI nie przekracza poziomu 0,33.

Wskaźnik rozwoju społecznego HDI został opracowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych na początku lat 90. Klasyfikuje kraje pod względem długości życia i zdrowia ich obywateli, dostępu do wiedzy i dostatniego życia mierzonego wielkością PKB na mieszkańca. 

>>> Czytaj też: Kult wzrostu. PKB to złoty cielec współczesnej ekonomii

Wnioski płynące z tegorocznego raportu wskazują na niespotykany wzrost tempa rozwoju państw rozwijających się. Zdaniem autorów zestawienia, takie państwa jak Chiny, Indie czy Brazylia będą głównym motorem wzrostu gospodarczego i zmian społecznych na świecie. Państwa o najniższym poziomie wskaźnika HDI także dokonały istotnych postępów w rozwoju – dla przykładu HDI Nigru jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku nie przekraczał poziomu 0,2, teraz sięga 0,304.

„Wśród wszystkich państw i regionów obserwujemy znaczący wzrost w każdym z komponentów wskaźnika HDI. Szczególne postępy widoczne są w krajach z niskim i średnim poziomem HDI. Na tej podstawie możemy stwierdzić, że nierówności na świecie stają się coraz mniejsze” – czytamy w raporcie.

  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:forsal.pl
  • Drukuj
  • 12
  • Wyślij

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 12

  • 1: kamil z IP: 90.156.118.* (2013-03-14 19:40)

    a gdzie źródło danych?

  • 2: kamil z IP: 90.156.118.* (2013-03-14 19:40)

    a gdzie źródło danych?

  • 3: Andrzej z IP: 64.134.221.* (2013-03-14 20:47)

    USA na trzecim miejscu? To cakowita bzdura! Widze na codzien jak Ci biedni Amerykanie zyja i jak sa zadluzeni. Mieszkam w tym kraju prawie 30 lat i widze wyraznie upadek sredniej klasy. 70 milionow Amerykanow jest biednych a 30 milionow Amerykanow zyje ponizej nedzy i ten stan znacznie sie pogarsza. Andrzej.

  • 4: edeq z IP: 109.243.161.* (2013-03-14 21:41)

    http://hdrstats.undp.org/en/indicators/103106.html

  • 5: marekkedziora/jan88 z IP: 89.167.93.* (2013-03-15 04:47)

    Zatem: Najprawdopodobniej zmieniono metodologię liczenia HDI. I tak zwiększono wagę PKB per capita (uwaga: do 10% rodzin amerykańskich należy 74,5 % całego bogactwa US a 50% rodzin nic oprócz długów nie posiada, dane zamieszczone przeze mnie wcześniej na podstawie raportu Departamentu Handlu z 2011 r.). Dostęp do opieki medycznej czy dobrej edukacji oraz infrastruktury społecznej zapewne wagi tych czynników w obliczaniu HDI także zmniejszono. Może zwiększono wagę średniej długości życia czy liczby osób w wieku produkcyjnym. Możliwości kiwania jest wiele. dla zainteresowanych US najwięcej wpłacają do kasy ONZ oraz siedziba tej organizacji znajduje się w NY .

  • 6: Prudent z IP: 212.160.172.* (2013-03-15 07:00)

    Tak racja. Amerykanie umierają z głodu. Dziwię się, że tylu Polaków wyjeżdża do tego upadłego kraju zdziczałego kapitalizmu.

  • 7: marekkedziora/jan88 z IP: 89.167.93.* (2013-03-15 08:32)

    do anonima że tak powiem takich jak ty to tylko....... http://www.cnbc.com/id/48898378 46 mln Amerykanów pobiera bony żywnościowe tacy oni bogaci (oczywiście mają te 50 kafli średniorocznie na łep).

  • 8: Mała z IP: 77.254.13.* (2013-03-15 09:00)

    Wszystko zależy od regionu danego kraju. Chyba wszędzie są zarówno miejsca przerażająco biedne jak i wysoko rozwinięte. Wyliczanie ogólnego wskaźnika faktycznie zaburza obraz. Statystycznie z psem mamy po 3 nogi. W moim otoczeniu obserwuję wzrost poziomu życia, sporo znajomych ma swoje firmy. Jedni powoli je zakładali i ostrożnie rozkręcali, inni chwytali okazję, szybko kupowali gotowe spółki i wchodzili w okazyjne interesy. Coraz więcej ludzi się kształci, wykształcenie wyższe stalo się powszechne, myślę więc, że inteligencja wśród narodu powinna wzrastać i napędzać rozwój społeczny.

  • 9: krejzlol z IP: 109.196.145.* (2013-03-15 12:06)

    Żeby zauważyć że wskaźnik HDI jest totalnie niewiarygodny wystarczy spojrzeć na casus grecji , w 2006 roku indeks był na historycznym szczycie z wynikiem 0.868 , teraz po kryzysowym armagedonie wskaźnik wynosi 0.860 a więc według wskaźnika zmiany są kosmetyczne , a według realiów grecja cofnęła się w dobrobycie o kilkadziesiąt lat . Także nawet nie ma co komentować wiarygodności tej bzdury. Pytanie brzmi jaką ma wartość wskaźnik HDI który nie dostrzega skutków kryzysu w grecji? Odpowiedź dla młodych wykształconych z substytutem papieru toaletowego (czyli wykształceniem , "dyplomem") brzmi: wartość poznawcza jest ujemna

  • 10: karsi z IP: 46.21.213.* (2013-03-16 14:33)

    krejzolu zapomniałeś tylko, że nie jest to wskaźnik dobrobytu tylko wskaźnik rozwoju na co składa się wiele czynników nie tylko zamożność. Dostęp do edukacji, słuzby zdrowia itp. A te czynniki nie zmieniły się diametralnie. A co do wykształcenia to lepiej mieć ten papier nawet jako substytut papieru toaletowego niz go nie mieć (zwłaszcza w czasach kiedy większość go ma)... nieczego Ci to nie ujmuje, a zawsze jest czym tyłek podetrzeć - jeśli zrozumiałes moją ironię.

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie »

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze