W centrum uwagi:
• Jen jako bezpieczna przystań
• Jen w górę względem euro i amerykańskiego dolara
• Euro odporne na przecenę

Jen jako bezpieczna przystań

Uwagę inwestorów na rynkach walutowych na początku tego tygodnia przyciąga w szczególności jen. Japońska waluta wczoraj umocniła się względem większości światowych walut, a dzisiaj kontynuuje ten zwyżkujący ruch. Jen przyciąga inwestorów przede wszystkim ze względu na swój status „bezpiecznej przystani”, a więc waluty, która ma szansę się umacniać lub przynajmniej zachowywać wartość podczas rynkowych zawirowań. Obecnie inwestorzy mają raczej nastawienie risk-off: ich większa awersja do ryzyka jest wywołana m.in. napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie, a dokładniej – konfliktem w Syrii, który ostatnio na nowo przyciągnął uwagę światowych mediów za sprawą domniemanego użycia broni chemicznej. To zaś podniosło pytania o możliwe zaangażowanie państw Zachodu w ten konflikt.

Japońskiego jena wspierają także czynniki lokalne, a dokładniej – słabość innych azjatyckich walut. Kurs indyjskiej rupii względem amerykańskiego dolara znajduje się obecnie w rejonach historycznych minimów, natomiast indonezyjska rupia jest najsłabsza względem dolara od 2009 roku. Podczas gdy zagraniczny kapitał ucieka z Indii czy Indonezji, kieruje się on do Japonii.

Jen w górę względem euro i amerykańskiego dolara

W rezultacie, dzisiaj rano notowania USD/JPY kierują się w dół po nieudanej próbie pokonania okolic 98,80-99,00 jako poziomu oporu. Tym samym, obecny ruch wpisuje się w formację trójkąta, która na wykresie tej pary walutowej zaczęła tworzyć się pod koniec maja. Obecnie notowania USD/JPY stoją w obliczu wsparcia w rejonie 98,00, wyznaczone przez linie dwóch średnich ruchomych (14- i 30-sesyjną). Jeśli wsparcie to zostanie przełamane (a jest to prawdopodobny scenariusz), to kolejne bariery dla niedźwiedzi znajdują się w okolicach: 96,60-97,00; 95,90-96,00.

Jen umacnia się dzisiaj także względem euro. Sprzyjają temu nie tylko czynniki fundamentalne, ale także sytuacja techniczna na wykresie EUR/JPY – od kwietnia tego roku notowania tej pary walutowej tkwią w konsolidacji, której górnym ograniczeniem jest okolica 132,70, która była w ostatnich dniach testowana – i nie została pokonana. Dalszy ruch w dół w najbliższych dniach jest więc prawdopodobny. Najbliższymi barierami dla podaży są rejony: 130,50; 128,00 oraz 126,00.

Euro odporne na przecenę

Tymczasem euro jest wyjątkowo oporne przed spadkami względem amerykańskiego dolara. Kurs EUR/USD wciąż porusza się w okolicach 1,3350-1,3400, pomimo ostatniej nieudanej próby wybicia i utrzymania się ponad poziomem 1,34. Na przełomie minionego i bieżącego tygodnia kurs eurodolara wsparły jednak słabe dane z USA, które wzbudziły wątpliwości co do możliwości rychłego wycofywania się Fed z programu QE3, tym samym podtrzymując słabość amerykańskiego dolara.

Dzisiaj jeszcze przed południem (o 10.00) pojawi się odczyt indeksu instytutu Ifo, obrazujący klimat gospodarczy w Niemczech. Na rynku oczekiwany jest wzrost tego indeksu. Jeśli okaże się on większy od oczekiwań (107 pkt.), to kurs EUR/USD może znowu napierać na poziom 1,34, próbując go przekroczyć. Jeśli jednak odczyt nie spełni oczekiwań, to prawdopodobnie kurs eurodolara znajdzie się bliżej 1,33.