Rentowność polskich 10-letnich obligacji skarbowych spadła w poniedziałek o 7 pkt bazowych do 4,42 proc., wysuwając się tym samym na prowadzenie w zestawieniu obligacji europejskich rynków wschodzących. Wyceny kontraktów CDS, zabezpieczających przed niewypłacalnością polskiego rządu (zobacz definicję w Finansopedii), spadły o 2 pkt bazowe do 88 pkt. Dla porównania CDS-y Słowacji wyceniane są na 90 pkt, a Węgier – na 316 pkt.

W piątek 23 sierpnia agencja ratingowa Fitch obniżyła perspektywę ratingu Polski z pozytywnej do stabilnej. Agencja twierdzi, że nowelizacja budżetu doprowadziła do „zredukowania wiarygodności fiskalnej” Polski.

Ruch Fitch jest bez znaczenia

Choć nad polskim budżetem zawisły czarne chmury, gospodarka jako całość radzi sobie coraz lepiej. Jak wynika z ostatnich danych GUS, w drugim kwartale tego roku PKB Polski wreszcie przyspieszył, a na rachunku obrotów bieżących już trzeci raz z rzędu zanotowano nadwyżkę.

“Polska jest jeszcze bardzo daleko od utraty swojego ratingu na poziomie A, dlatego działanie Fitch jest bez znaczenia” – ocenia Dmitri Barinov, analityk Union Investment Privatfonds we Frankfurcie. „Podniesienie perspektywy byłoby w tym momencie dość dziwne, ponieważ dług nie spada. Myślę jednak, że pozytywne saldo rachunku płatniczego poprawi w przyszłości pozycję finansową państwa” – dodaje.

Jeszcze w lutym tego roku, Fitch był jedyną wielką agencją ratingową, która zapowiadała, że rozważa podniesienie oceny kredytowej Polski. Perspektywa ratingu została wówczas podniesiona do pozytywnej. Ostatni raz Fitch zwiększył rating Polski w 2007 roku.

Tymczasem agencja Standard & Poor’s potwierdziła w tym miesiącu rating Polski na poziomie „A” stwierdzając, że „polski rząd zobowiązał się do konsolidacji fiskalnej, mimo pogarszających się krótkoterminowych prognoz dotyczących deficytu i zmian reguł budżetowych”. Moody’s od 2002 roku utrzymuje rating Polski na piątym najniższym poziomie inwestycyjnym A2.

„Ciężko zgodzić się z tym, jak Fitch ocenił nowelizację budżetu w Polsce” – napisał w oświadczeniu mailowym wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk. Jego zdaniem, nowelizacja ta pozwoli Polsce utrzymać stabilny poziom dyscypliny fiskalnej.

Jeszcze większa dziura budżetowa

Choć polski deficyt budżetowy skurczył się w 2012 roku do 3,9 proc. PKB z 7,9 proc. PKB w 2010 roku, najgłębsze od ponad dekady spowolnienie gospodarcze pokrzyżowało wysiłki rządu zmierzające do zredukowania dziury budżetowej. Zgodnie z przyjętą nowelizacją budżetową, deficyt zwiększy się w tym roku o 16 mld zł do 51,6 mld zł. Rząd zawiesił także pierwszy próg ostrożnościowy dla długu publicznego, który przewidywał nałożenie sankcji na finanse publiczne, jeśli dług w relacji do PKB przekroczy 50 proc.

„Korekta w górę prognoz deficytu oznacza, że szczyt wartości długu publicznego przypadnie na późniejszy okres, niż pierwotnie zakładał Fitch” – wyjaśnił w raporcie z 23 sierpnia analityk agencji, Matteo Napolitano. Decyzja o obniżce perspektywy ratingu zbiegła się w czasie z odpływem kapitału z Polski i wzrostem rentowności obligacji rynków wschodzących wywołanych obawami inwestorów o możliwym zakończeniu programu skupu obligacji przez Rezerwę Federalną.

>>> Czytaj też: Zagranica zamienia polskie obligacje na akcje

W ciągu miesiąca do czerwca 2013 roku międzynarodowi inwestorzy zmniejszyli swoje zaangażowanie w rządowe obligacje złotowe o 2,6 proc. do 201,9 mld zł. W lipcu znów jednak ruszyli na zakupy.

“Moment obniżki perspektywy ratingu Polski jest raczej nietrafiony, biorąc pod uwagę fakt, że inwestorzy przełączyli się w stan czuwania względem polskiej gospodarki” – mówi Rafał Benecki, główny ekonomista Grupy ING z Warszawy.

Ekspansja gospodarcza wesprze finanse państwa

Analitycy BRE Banku uważają, że ożywienie gospodarcze przełoży się na wyższe dochody budżetowe i wesprze finanse państwa.

Produkcja przemysłowa w Polsce wzrosła w czerwcu najmocniej od 18 miesięcy, a PKB w drugim kwartale tego roku podniósł się o 0,8 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. W pierwszym kwartale nasza gospodarka rosła w tempie 0,5 proc. 

>>> Czytaj też: Rośnie europejski przemysł. Polska wśród unijnych liderów

“Decyzja Fitch jest w pewnym sensie niefortunna. Gospodarka jest zewnętrznie i wewnętrznie zrównoważona i ma wysoką zdolność do obsługi swojego długu” – napisał w raporcie Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.