Produkt Krajowy Brutto (ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego) wzrósł w II kw. 2013 roku o 0,8 proc. r/r wobec 0,5 proc. wzrostu w poprzednim kwartale, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS), prezentując drugie szacunki tych danych.

W połowie sierpnia GUS podał w szybkim (eksperymentalnym) szacunku, że PKB wzrósł o 0,8 proc. r/r w II kw. br.

"W II kwartale 2013 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2005) wzrósł realnie o 0,4 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 1,1 proc." - podano też w komunikacie.

Wzrost PKB niewyrównany sezonowo (ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego) w ujęciu rocznym w kolejnych kwartałach 2012 r. wyniósł odpowiednio: 3,5 proc.; 2,3 proc.; 1,3 proc. i 0,7 proc.

>>> Najważniejsze wiadomości makroekonomiczne na Forsal.pl

"Wzrost PKB w drugim kwartale tego roku na poziomie 0,8 proc. rok do roku był zgodny z oczekiwaniami, ale jednak rozczarowujący. Przed pierwszą publikacją przewidywaliśmy wzrost na poziomie 1,1 proc. Tym niemniej dane nie są tak złe, jak mogłoby się wydawać na pozór. Dynamika eksportu wyniosła aż 5,1 proc. rok do roku, podczas gdy import nadal spadał w ujęciu rocznym" - pisze w komentarzu do danych makro Przemysław Kwiecień, analityk X-Trade Brokers.

Kwiecień zwraca uwagę, że konsumpcja prywatna nadal była słaba, podratował ją sektor rządowy. "Wzrost byłby zdecydowanie szybszy gdyby nie bardzo duży spadek zapasów. Należy to jednak uznać za czynnik jednorazowy, a ostatnie przyspieszenie produkcji oznacza, że firmy mogą już zapasy odbudowywać. To sprawia, że nasza prognoza wzrostu na poziomie 1,5% dla drugiej połowy roku jest jak najbardziej realna" - dodaje Kwiecień.

Inwestycje jeszcze spadają przez straszenie kryzysem

Nasza gospodarka przyspiesza, ale inwestycje firm jeszcze nie ruszyły. Tym razem inwestycje zmniejszyły się o 3,8 procent. Jest to gorszy wynik niż w I kwartale, bowiem wtedy spadek wyniósł 2 procent.

Szef Pracodawców RP Andrzej Malinowski powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że przedsiębiorcy nie decydują się na wiele nowych inwestycji, gdyż cały czas straszyło się ich kryzysem. "Te dane należy ocenić mimo wszystko pozytywnie. My spodziewaliśmy się jeszcze większego spadku inwestycji. Proszę zwrócić uwagę, że w ostatnich czasach mówiono tylko o kryzysie oraz zmianie budżetu. To powodowało, że przedsiębiorcy wstrzymywali inwestycje"- dodaje.

Andrzej Malinowski liczy, że druga połowa roku okaże się jeszcze lepsza. Szef Pracodawców RP zakłada, że wzrost PKB zdecydowanie przyśpieszy jednak dopiero na początku 2014 roku.

>>> Czytaj też: Zbyt wiele razy ogłaszano już koniec kryzysu