Kryzys na Krymie wpłynie na budowę gazociągu South Stream

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 marca 2014, 14:36
Kryzys na Krymie będzie miał wpływ na unijno-rosyjskie rozmowy o gazociągu South Stream. Komisja Europejska domaga się renegocjacji porozumień dotyczących jego budowy, zawartych z Rosją przez kilka krajów, gdyż są one niezgodne z unijnym prawem.

Komisarz do spraw energii Guenther Oettinger w wywiadzie dla jednej z niemieckich gazet powiedział, że w związku z napięciami na Ukrainie Bruksela jest gotowa opóźnić rozmowy w tej sprawie.

Jak wyjaśniła jego rzeczniczka Sabine Berger, Komisja wciąż chce jednak prowadzić konsultacje na poziomie eksperckim. "Komisja jest zainteresowana rozwiązaniem tej sprawy. Państwa członkowskie dały nam polityczny mandat do prowadzenia rozmów, ale oczywiście musimy wziąć pod uwagę szerszy rozwój sytuacji związanej z relacjami Unii i Rosji" - mówi rzeczniczka unijnego komisarza do spraw energii.

Komisja Europejska ma zastrzeżenia do umów podpisanych przez Rosję, Serbię oraz sześć unijnych państw: Bułgarię, Węgry, Grecję, Słowenię, Chorwację i Austrię.

Według Brukseli istnieją trzy główne problemy. Po pierwsze to, że South Stream ma być zarządzany wyłącznie przez Gazprom.

Po drugie to, że dostęp do gazociągu jest "zarezerwowany" tylko dla rosyjskiego koncernu.

Po trzecie, Brukseli nie podoba się system taryf, który miałby być narzucany przez Gazprom. 

>>> Neutralna Szwecja wstąpi do NATO? Putin wystraszył pokojową Skandynawię

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj