Bankructw lotnisk w Polsce może być coraz więcej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 maja 2014, 09:43
Samorządy muszą przygotować się do dotowania portów lotniczych - twierdzi Artur Tomasik , ekspert lotniczy.

Prezes zarządu regionalnych portów lotniczych Artur Tomasik przestrzega, że budowanie lotnisk w bliskiej odległości od siebie zawsze kończy się kłopotami finansowymi. Ekspert zaznacza, że samorządy muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, czy są gotowe przez długie lata dotować funkcjonowanie lotniska na swoim terenie.

Zdaniem rozmówcy Informacyjnej Agencji Radiowej, lotnisko, które ma przynosić zyski i się rozwijać musi obsłużyć około 1 miliona pasażerów w ciągu roku. Artur Tomasik zaznacza, że budowa lub modernizacja kolejnych portów lotniczych wymaga głębszych niż do tej pory analiz ekonomicznych.

>>> Czytaj też: Łowcy tanich biletów, czyli jak się poluje na lotnicze okazje

Dyskusja nad zasadnością budowy lotnisk wróciła po tym, jak sąd ogłosił upadłość portu lotniczego Kosakowo w Gdyni. Na początku maja wnioskowała o to sama spółka, której Komisja Europejska nakazała zwrócenie 91 milionów złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj