Nowy podatek od smartfonów – rząd po cichu wprowadził daninę od urządzeń, z których korzystają wszyscy Polacy

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
dzisiaj, 08:20
podatek, danina, rząd, Ministerstwo Kultury, opłata
Nowy podatek od smartfonów – rząd po cichu wprowadził daninę od urządzeń, z których korzystają wszyscy Polacy/Materiały prasowe
Bez debaty sejmowej i bez podpisu prezydenta wchodzi w życie owiana złą sławą opłata reprograficzna, znana również jako podatek od smartfonów. Środki z pobranej opłaty trafią bezpośrednio do polskich artystów. W praktyce obejmie ona wszystkie najpopularniejsze urządzenia elektroniczne w polskich domach, w tym telefony komórkowe, dekodery czy nośniki, takie jak płyty CD, a nawet papier do drukarki.

Opłata reprograficzna wchodzi w życie – w praktyce to nowy podatek od najpopularniejszych sprzętów elektronicznych, często mających niewiele wspólnego z piractwem

Ministra Marta Cienkowska podpisała nowelizację rozporządzenia dotyczącego opłat od urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów oraz opłat od tych urządzeń i nośników z tytułu ich sprzedaży przez producentów i importerów. Czym jest opłata reprograficzna? To dodatkowa opłata w wysokości 1–2% ceny urządzeń umożliwiających kopiowanie treści – muzyki, filmów, zdjęć czy książek.

Oficjalnie ma stanowić „rekompensatę dla twórców” za kopiowanie ich dzieł na własny użytek. W praktyce oznacza to nowy podatek od elektroniki, za który – jak zwykle – zapłacą konsumenci. Pieniądze nie zasilą budżetu państwa, lecz trafią do organizacji takich jak ZAiKS czy ZPAV, które następnie podzielą je między artystów.

To już kolejna próba wprowadzenia opłaty reprograficznej. W 2021 r. próbował ją ustanowić rząd PiS, jednak wycofał się z pomysłu w obliczu fali krytyki. Jeszcze w 2021 roku prezydent Andrzej Duda deklarował, że nie podpisze ustawy wprowadzającej opłatę reprograficzną. Teraz rząd ominął tę przeszkodę, ponieważ nowe przepisy zostały wprowadzone rozporządzeniem ministra kultury. Oznacza to brak sejmowej debaty, brak realnych konsultacji społecznych oraz brak możliwości interwencji ze strony prezydenta.

Nowy podatek od smartfonów i elektroniki. Jakie kwoty i jakie urządzenia obejmuje rozporządzenie?

Nową opłatą objęto niemal wszystkie urządzenia elektroniczne, z których na co dzień korzystają Polacy. Wysokość opłaty (w %) liczona jest od ceny netto sprzedaży urządzenia lub nośnika:

  • Telefon komórkowy z wbudowaną pamięcią, w tym smartfon od 32 GB – 1%
  • Tablet z wbudowaną pamięcią od 32 GB – 1%
  • Komputer stacjonarny i komputer przenośny – 1%
  • Telewizor z wbudowaną pamięcią lub funkcją nagrywania – 1%
  • Dekoder telewizyjny z funkcją nagrywania – 1%
  • Cyfrowy odtwarzacz audio – 1%
  • Cyfrowy odtwarzacz audio-video – 1%
  • Przenośne urządzenia do nagrywania (CD, DVD, Blu-ray) – 1%
  • Dyski twarde (HDD, SSD), także zewnętrzne – 1%
  • Karty pamięci, pendrive’y i inne nośniki półprzewodnikowe – 1%
  • Płyty CD – 2%
  • Płyty DVD, Blu-ray – 2%
  • Kopiarki – 2%
  • Skanery – 2%
  • Drukarki atramentowe i laserowe – 1,5%
  • Papier A3 i A4 – 0,75%
  • Urządzenia wielofunkcyjne – 2%
  • Urządzenia wielkoformatowe – 1% (maksymalnie 100 zł)
  • Magnetofony i magnetowidy – 0,01%

Pełna treść rozporządzenia dostępna poniżej:

Rząd wprowadza nowy podatek tylnymi drzwiami. Projekt krytykują przedsiębiorcy i prawnicy

Fundacja Wolności Gospodarczej oceniła projekt jako szkodliwy zarówno dla konsumentów, jak i przedsiębiorców. Jej zdaniem dodatkowe obciążenie stoi w sprzeczności z polityką cyfryzacji oraz walką z wykluczeniem cyfrowym. Fundacja podkreśla, że opłata reprograficzna nie odpowiada współczesnym sposobom korzystania z kultury, a w praktyce stanie się ukrytym podatkiem, który podniesie ceny elektroniki i osłabi konkurencyjność polskich firm. Fundacja wskazuje największe sprzeczności opłaty reprograficznej:

  • Podwójne płacenie – Polacy już płacą za legalne treści w serwisach streamingowych. Tylko na Spotify w 2024 roku polscy artyści zarobili niemal 190 mln zł.
  • Sprzęt nie służy do piractwa – telefony czy laptopy wykorzystywane są głównie do pracy, nauki i komunikacji.
  • Brak dowodów na straty – Trybunał Sprawiedliwości UE wskazuje, że opłatę można pobierać tylko w przypadku realnej szkody dla twórców. Ministerstwo Kultury nie przedstawiło takich danych.
  • Cios w przedsiębiorców – danina obejmie także sprzęt kupowany przez firmy i instytucje, mimo że często nie mogą one kopiować treści chronionych prawem autorskim.

Obejmowanie smartfonów i tabletów opłatą tylko dlatego, że technicznie mogą przechowywać treści, jest bardzo wątpliwe. Model opłaty reprograficznej w Polsce wydaje mi się anachroniczny i szkodliwy – mówi Janusz Piotr Kolczyński, radca prawny i partner zarządzający w kancelarii C.R.O.P.A., specjalizującej się w prawie własności intelektualnej dla "Rzeczypospolitej".

Jak zaznaczył prawnik, opłata reprograficzna ma sens tylko wtedy, gdy pozostaje związana z prywatnym kopiowaniem i szkodą, którą takie kopiowanie może powodować. Trzeba przy tym uważać, żeby nie pomylić dwóch rzeczy: wynagrodzenia za korzystanie z utworu i opłaty za prywatne kopiowanie. Opłata reprograficzna nie jest ogólnym wynagrodzeniem dla twórców, tylko odrębną kategorią unijną godziwej rekompensaty. Ma rekompensować konkretną, choć statystycznie ujmowaną szkodę wynikającą z prywatnych kopii, a nie być ekwiwalentem zgody twórcy na korzystanie z utworu. To często jest mieszane w debacie - zaznałczył.

Ważne

TSUE potwierdził wcześniejszą opinię swego rzecznika generalnego i uznał, że nawet jeśli serwis streamingowy pozwala zachowywać filmy czy muzykę na własnym smartfonie, to nie podlega to opłacie reprograficznej.

Polska znajduje się w czołówce państw korzystających z legalnych źródeł kultury. Potwierdza to raport Urzędu ds. Własności Intelektualnej z 2024 r. Zgodnie z raportem Polska zajęła czwarte miejsce od końca pod względem częstotliwości korzystania z nielegalnych treści. W 2023 roku przeciętny Polak sięgał po nie około 8,3 razy w miesiącu – rzadziej robili to jedynie mieszkańcy Rumunii, Niemiec i Włoch.

Jak rząd uzasadnia wprowadzenie nowego podatku od smartfonów i elektroniki?

Rząd argumentuje zmiany koniecznością dostosowania prawa do regulacji Unii Europejskiej. Mechanizm opłaty reprograficznej funkcjonuje w Polsce od 1994 r., a jego ostatnie aktualizacje miały miejsce w latach 2008 i 2011. W tym czasie technologia i sposób korzystania z treści zmieniły się radykalnie.

Dotychczasowe przepisy obejmowały m.in. nośniki takie jak VHS czy nagrywarki DVD, które dziś mają marginalne znaczenie. W efekcie wpływy z opłat reprograficznych w Polsce należą do najniższych w UE, na czym – według rządu – tracą tysiące twórców i wykonawców. Nowelizacja ma:

  • zaktualizować katalog urządzeń objętych opłatą,
  • uprościć system,
  • urealnić wysokość opłat,
  • zapewnić równowagę na rynku urządzeń.

Rząd zapowiada również zmiany w przepisach dotyczących funkcjonowania organizacji zbiorowego zarządzania, obejmujące m.in.:

  • ograniczenie kosztów administracyjnych,
  • wprowadzenie limitów wynagrodzeń,
  • wzmocnienie kontroli,
  • większy wpływ artystów na zarządzanie organizacjami,
  • przejrzystość w zakresie niewypłaconych środków i wydatków.

Kto najbardziej zyska na wprowadzeniu nowego podatku od smartfonów i elektroniki?

Nowelizacja ma wesprzeć polskich artystów – rocznie do podziału może trafić nawet 200 mln zł. Środki zostaną rozdzielone pomiędzy organizacje reprezentujące twórców, w tym:

  • ZAiKS – autorzy,
  • SAWP – artyści wykonawcy,
  • ZPAV – producenci muzyki,
  • ZASP i Stowarzyszenie Filmowców Polskich – twórcy filmowi,
  • Copyright Polska – autorzy i wydawcy.

Część środków zasili również fundusz ubezpieczeń społecznych dla artystów-freelancerów.

Od kiedy nowy podatek od smartfonów i elektroniki?

Pierwotnie rozporządzenie miało obowiązywać od 1 stycznia 2026 r. Ostatecznie opłata zacznie być pobierana po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, które nastąpi na dniach. Jak podaje Ministerstwo Kultury, okres ten ma umożliwić przedsiębiorcom przygotowanie się do nowych regulacji.

Źródła:

MK, RP, Spidersweb

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego zmieniające rozporządzenie w sprawie określenia kategorii urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów oraz opłat od tych urządzeń i nośników z tytułu ich sprzedaży przez producentów i importerów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj