Komorowski: Polska jest w stanie się obronić, jeśli dojdzie do agresji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 sierpnia 2014, 12:38
Warszawa, 15.08.2014. Największa od kilku lat defilada wojskowa zorganizowana z okazji święta Wojska Polskiego, 15 bm. Na warszawskie ulice wyruszyło ok. 1,2 tys. żołnierzy i 120 pojazdów. (cat) PAP/Marcin Obara
Warszawa, 15.08.2014. Największa od kilku lat defilada wojskowa zorganizowana z okazji święta Wojska Polskiego, 15 bm. Na warszawskie ulice wyruszyło ok. 1,2 tys. żołnierzy i 120 pojazdów. (cat) PAP/Marcin Obara /PAP
Gdyby doszło do agresji, jesteśmy zdolni obronić naszą niepodległość - mówi Bronisław Komorowski. W przemówieniu, wygłoszonym przed przed defiladą z okazji Święta Wojska Polskiego, prezydent podkreślił, że ciągle aktualna jest rzymska maksyma: chcesz pokoju, szykuj się do wojny.

Bronisław Komorowski powiedział, że choć jesteśmy członkami NATO - najpotężniejszego sojuszu wojskowego, to nie zwalnia nas to od troski o własne bezpieczeństwo. Dlatego jesteśmy za wzmocnieniem NATO, obecnością Stanów Zjednoczonych w Europie i za integracją całego świata zachodniego. Prezydent powiedział, że dziękując Stanom Zjednoczonym za ich stanowisko w konflikcie na Wschodzie, Polska daje jasny sygnał, iż będzie się domagać wzmocnienia wschodniej flanki NATO.

- Nasz kraj jest też za rozbudową infrastruktury wojskowej we Wschodniej Europie - powiedział prezydent dodając, że Polska przedstawi takie stanowisko na wrześniowym szczycie NATO w Newport. "Jeśli chcemy, by wolnością Polski cieszyły się nasze dzieci i nasze wnuki, musimy ją chronić i być gotowi bronić jej w razie potrzeby - oświadczył Bronisław Komorowski.

>>> Czy NATO rzeczywiście jest w stanie nas obronić? Czytaj więcej tutaj.

Prezydent podkreślił że wolność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba ją szanować i chronić. Komorowski powiedział, że po upadku komunizmu przed 25 laty sytuacja na świecie zmieniła się na lepsze. Konflikt rosyjsko ukraiński pokazał jednak, że nie wszystkie narody mogą cieszyć się wolnością. "Świat musi przestać żyć złudzeniami" - oświadczył prezydent. Dodał, że jeszcze za wcześnie ogłaszać, że dobro zwyciężyło przemoc. Ciągle jest ona sposobem działania w stosunkach międzynarodowych. Komorowski przypomniał, że w 1920 roku obroniliśmy wolność i powstrzymaliśmy bolszewicką nawałę, walcząc ramię w ramię z ukraińską armią Semena Petlury. Los Ukrainy był jednak gorszy - na kilkadziesiąt lat stała się częścią Związku Radzieckiego. - Jest jednak pararela między losami Polski i Ukrainy i dlatego popieramy jej dążenie do wolności - powiedział Komorowski.

Prezydent powiedział, że dzisiejsze święto jest świętem tych, którzy bronią wolności kraju. Możemy być dumni z tego, że Wojsko Polskie cieszy się szacunkiem obywateli - dodał prezydent, dziękując żołnierzom za ich służbę. Dziękuję w imieniu państwa i narodu! Pozdrawiam wszystkich żołnierzy, szczególnie tych służących poza granicami kraju - powiedział prezydent.
Po przemówieniu Bronisława Komorowskiego, w Alejach Ujazdowskich w Warszawie rozpoczęła się defilada. Uczestniczą w niej pododdziały piechoty, wojsk zmechanizowanych i pancernych, a także samoloty i śmigłowce. 

>>> Czytaj też: Wojsko potwierdza: rosyjskie wozy bojowe nielegalnie wjechały na Ukrainę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj