Japonia będzie inwestycyjną gwiazdą w 2015 roku. Polska wybija się ponad region

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 grudnia 2014, 11:49
Tokio, Japonia, SeanPavonePhoto
Tokio, Japonia, SeanPavonePhoto/ShutterStock
Najatrakcyjniejszym i najbezpieczniejszym rynkiem dla inwestycji w 2015 r. będzie Japonia. Polska też notuje ponadprzeciętne wyniki - wynika z analiz ING Investment Management.

 "Jesteśmy świadkami najbardziej stabilnego odbicia gospodarczego od kryzysu 2008 r. Dlatego rok 2015 jest najlepszym momentem, by zainwestować środki gromadzone dotąd w bankach na rynku kapitałowym" - powiedział Head of Multi-Asset ING Investment Management Valentijn van Nieuwenhuijzen na konferencji prasowej.

Według niego, w bardziej rozwiniętych gospodarkach widoczny jest wzrost zamożności przedsiębiorstw, a ich konsekwencją jest coraz większa liczba fuzji i przejęć oraz wyższe nakłady na inwestycje. Spółki w okresie wzrostu gospodarczego wolą bowiem inwestować niż np. wypłacać dywidendy. "W takim momencie pojawiają się zawsze obawy o powstawanie kolejnej bańki, ale jest to przedwczesne i ja się tego nie obawiam. Mówi się o tym szczególnie w przypadku obligacji, ale w tym wypadku premia za ryzyko jest stosunkowo wysoka" - wskazał van Nieuwenhuijzen.

Head of Multi-Asset ING uważa jednak, że ryzykiem mogą być papiery korporacyjne, których ceny są obecnie wygórowane przy dużym ryzyku kredytowym. "Z globalnego koszyka jako najatrakcyjniejsze wskazujemy na papiery japońskie. Dobra polityka rządu i banku centralnego zapewnia stabilny poziom rentowności obligacji, a odpowiedzialne zarządzanie spółkami powoduje niski poziom ryzyka przy inwestycjach w akcje japońskich przedsiębiorstw" - poinformował.

Van Nieuwenhuijzen zauważył natomiast, że na rynkach wschodzących sytuacja wygląda nieco inaczej. Mimo słabszego od oczekiwań wzrostu gospodarczego i ryzyk związanych z wysokim poziomem zadłużenia są to nadal jest to atrakcyjne miejsce do inwestowania. "Nie widzimy co prawda objawów bańki na papierach wartościowych oraz dłużnych, ale wydaje się, że bezpieczniejszą opcją są inwestycje w akcje. Szczególnie z powodu długotrwałej deflacji w Europie oraz w Chinach" - zaznaczył Van Nieuwenhuijzen.

W tym zestawieniu polski rynek wydaje się znacząco lepszy i bezpieczniejszy na tle innych wschodzących. Nie ma bowiem dużego ryzyka ekonomicznego, także ryzyko rozszerzenia konfliktu zbrojnego poza Ukrainę wydaje się nieprawdopodobne. "W naszych analizach Polska jest oceniana bardzo wysoko, znacznie ponad pozostałe kraje w regionie" - podsumował Van Nieuwenhuijzen.

>>> Czytaj też: Genialna piramida finansowa? EBC pośrednio finansuje budżety państw

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj