Na koszty pracy składają się wynagrodzenia oraz pozapłacowe kwoty obciążające pracodawców, związane z wydatkami socjalnymi oraz m.in. składkami na ubezpieczenia społeczne.

Z danych Eurostatu wynika, że Polak zarabia średnio 6,8 euro na godzinę, a statystyczny pracownik Wspólnoty 18,6 euro – w tym ze strefy euro 21,6 euro. Nie jest to przypadkowe, ponieważ płace są związane z produktywnością, czyli wydajnością pracy, a ta mierzona wartością PKB na przepracowaną godzinę jest u nas trzykrotnie mniejsza niż średnia w UE.

>>> Czytaj też: Najlepszy pracownik? Darmowy. Coraz więcej osób godzi się na pracę bez wynagrodzenia

Stosunkowo niskim wynagrodzeniom towarzyszą, wbrew opiniom pracodawców, dość niskie pozapłacowe koszty pracy. W ubiegłym roku stanowiły one w Polsce 18,7 proc. ogólnych kosztów pracy, podczas gdy średnia dla UE wynosiła 24,4 proc.

Jesteśmy więc bardzo atrakcyjni dla międzynarodowych koncernów, które chętnie lokują u nas różnego typu inwestycje, ponieważ mają tu tanią siłę roboczą. Jest też druga strona medalu. Niewysokie płace i duże bezrobocie powodują, że Polska się wyludnia, gdyż dużo osób wyjeżdża za pracą za granicę, gdzie może dorobić się znacznie szybciej niż u nas. Dlatego za granicą przebywa już 2,2 mln rodaków.