Termin internet przedmiotów (internet rzeczy) został stworzony przez brytyjskiego pioniera w zasie technologii Kevina Ashtona. Jest to koncepcja według której przedmioty mogą pośrednio albo bezpośrednio gromadzić, przetwarzać lub wymieniać dane za pośrednictwem internetu.

Najnowszy raport BI Intelligence na temat internetu rzeczy wyjaśnia, co obecnie napędzało wzrost sektora gospodarki powiązanego z  IoT (internetem przedmiotów) oraz jakie przemiany czekają poszczególne branże na skutek wejścia na rynek rewolucyjnych technologii.

Dokument BI Intelligence dotyczy nie tylko stanu obecnego, zawiera też szereg prognoz na kolejne lata. Po lekturze dokumentu nasuwa się kilka generalnych wniosków:

Internet rzeczy stanie się największym rynkiem urządzeń na świecie. Szacuje się, że do 2019 będzie ponad dwukrotnie większy od rynku smartfonów, PC-tów, tabletów oraz aut z dostępem do internetu razem wziętych.

IoT przyczyni się do wzrostu wartości światowej gospodarki w 2019 roku o 1,7 bln dol. W tej wartości zawiera się sprzęt komputerowy, oprogramowanie, koszty instalacyjne, usługi w zakresie zarządzania produktem i korzyści uzyskane dzięki dużej funkcjonalności nowych technologii.

Sektor przedsiębiorstw będzie w tym roku wiodący w zakresie wdrażania IoT; jego udział w zamówieniach urządzeń wyniesie 46 proc., ale z czasem powinien maleć na rzecz sektora prywatnego i rządowego. Po 2019 roku to rząd stanie się liderem w zakresie wdrażania rozwiązań IoT.

Głównym atutem internetu rzeczy będzie wzrost jego efektywności i niskie koszty. Osoby związane z IoT obiecują, że nowe rozwiązania zwiększą efektywność działania ludzi w domu, pracy i na mieście, zwiększając zakres sprawowanej przez nich kontroli.

Słabością internetu rzeczy jest brak powszechnych standardów i technologii, które zapewniłyby kompatybilność tych urządzeń z otoczeniem i łatwość ich użytkowania. Konieczne jest stworzenie rozwiązań, które ułatwią korzystanie z internetu rzeczy oraz zapewnią bezpieczeństwo przy ich użytkowaniu.