Pierwotnie do naboru na tę funkcję zgłosiło się 14 osób, ale tylko piątka spełniła wymogi formalne. To oprócz Katarzyny Kalaty, także Piotr Kobierski i Adam Niedzielski z Warszawy, Michał Schröder z Gdyni i Edyta Stępień z Częstochowy.

Katarzyna Kalata jako jedyna z kandydatów zdała pisemną część konkursu oraz przeszła test kompetencyjny w rozmowie z psychologiem. Kandydatka jednak została oceniona negatywnie po drugiej części konkursu.

Formalnie oznacza to zakończenie konkursu na stanowisko nowego prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Decyzję o nowym konkursie może podjąć minister Władysław Kosiniak-Kamysz.

Z naszych informacji wynika, że Katarzyna Kalata ma zamiar wystartować w kolejnym konkursie o fotel prezesa ZUS.

Premier wskazała wcześniej wiceprezes ZUS Elżbietę Łopacinską jako tymczasowo pełniącą obowiązki prezesa Zakładu. 

>>> Czytaj też: Walka o fotel prezesa ZUS: tylko Katarzyna Kalata zdała część pisemną konkursu

Ministerstwo Pracy potwierdza

Rzecznik Ministerstwa Pracy Janusz Sejmej potwierdził, że Katarzyna Kalata nie przeszła ostatniego etapu konkursu na prezesa ZUS . Dodał, że informację tę przekazuje na podstawie komunikatu, który otrzymał od komisji kwalifikacyjnej.

Rzecznik wyjaśnił, że zakończył się nabór na stanowisko prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i że powołany przez ministra pracy zespół konkursowy nie wyłonił kandydata.

Sejmej przypomniał, że zgodnie z decyzją premier Ewy Kopacz obowiązki prezesa w dalszym ciągu pełni członek zarządu ZUS Elżbieta Łopacińska. Nabór na prezesa Zakładu ogłoszono w marcu. W lutym, premier Ewa Kopacz przyjęła dymisję Zbigniewa Derdziuka, który funkcję szefa ZUS pełnił od 2009 roku do 31 marca tego roku.

Do konkursu na nowego prezesa Zakładu zgłosiło się 5 kandydatów. Spośród nich tylko Katarzyna Kalata zakwalifikowała się do ostatniego etapu, który dzisiaj zakończył się dla niej niepomyślnie.

Kalata rozczarowana konkursem

Kandydatka na szefową ZUS, Katarzyna Kalata nie chce komentować samego wyniku, ale powiedziała o atmosferze konkursu. Według kandydatki od początku chciano pokazać jej, "gdzie jest jej miejsce w szeregu".

Katarzyna Kalata dodaje, że swoimi uwagami musiała urazić wiele osób. Rozmówczyni IAR skrytykowała też postawę komisji konkursowej. Według niej, jeden z członków komisji konkursowej naśmiewał się z wykształcenia kandydatki. Zarzucano jej też niekompetencję.

Katarzyna Kalata zastrzegła, że wystartuje w kolejnym konkursie na prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jeżeli będzie on ogłoszony. Obecnie, zakładem kieruje Elżbieta Łopacińska.

Źródło: Forsal.pl/IAR