Dmitrij Miedwiediew mówił o tym w Dumie Państwowej, przedstawiając deputowanym raport na temat stanu gospodarki i odpowiadając na ich pytania.

Według Miedwiediewa, Rosja jest pod wpływem zachodnich sankcji od ponad roku. Szef rządu podkreślił, że restrykcjami objęta jest niemal każda dziedzina życia. Zwrócił jednocześnie uwagę na ograniczenie dostępu rosyjskich banków i przedsiębiorstw do zachodnich kredytów, a także odcięcie rosyjskich firm od nowoczesnych technologii. - Straty dla naszej gospodarki, spowodowane ograniczeniami, są ogromne i nie będziemy tego ukrywać - powiedział rosyjski premier.

Dmitrij Miedwiediew obiecał, że państwo będzie wspierać rodzimych przedsiębiorców, którzy ponoszą straty w związku z zachodnimi sankcjami. Rząd wdrażając plan oszczędnościowy ma powstrzymać ewentualny wzrost cen. Szef rosyjskiego rządu potwierdził wysoki stopień zadłużenia obywateli. Zapewnił także, że nie dopuści do sytuacji, aby jak w czasach Związku Radzieckiego sklepy świeciły pustymi pułkami. 

>>> Polecamy: Polska gospodarka będzie rosła. Rząd nie chce się dzielić z podatnikami