Upadek Rosji. Polska geopolityczną potęgą. 8 zaskakujących prognoz Stratfor na kolejną dekadę
Ośrodek Stratfor opublikował raport "Decade Forecast: 2015-2025" dotyczący geopolitycznych prognoz na kolejną dekadę. Wnioski wyciągnięte przez prywatną agencję wywiadu, nazywaną niekiedy „Cieniem CIA”, są zaskakujące, a nawet szokujące. Założony przez George’a Friedmana ośrodek prognozuje m.in. upadek geopolitycznej potęgi Rosji i dynamiczny rozwój krajów środkowoeuropejskich – z Polską na czele. Oto 10 zaskakujących prognoz Stratfor na kolejną dekadę.
1
Zdaniem analityków ośrodka Stratfor w latach 2015-2025 Polska będzie jednym z liderów ekonomicznego rozwoju i wzrostu geopolitycznego znaczenia na świecie. W czasie, gdy Niemcy będą zmagać się z niżem demograficznym i osłabieniem eksportu, Warszawa ma budować pozycję środkowoeuropejskiego lidera i dywersyfikować swoje relacje handlowe.
Równocześnie Polska ma stać się jednym z liderów „antyrosyjskiej koalicji”, która będzie jedną z dominujących geopolitycznych sił w latach 2015-2025. W drugiej połowie dekady sojusz, w skład którego wjedzie również m.in. Rumunia, ma doprowadzić do osłabienia rosyjskich wpływów w takich krajach, jak Ukraina czy Białoruś, co jeszcze bardziej wzmocni polityczną i gospodarczą pozycję Polski.
„Polska skorzysta na strategicznym partnerstwie ze Stanami Zjednoczonymi. Zawsze, gdy globalne mocarstwo wchodzi w relacje z swoim strategicznym partnerem, to w interesie tego mocarstwa jest ożywienie gospodarki swojego partnera, tak bardzo, jak tylko jest to możliwe, po to, aby ustabilizować jego społeczeństwo, jak również umożliwić mu budowę siły militarnej. Właśnie w takiej relacji ze Stanami Zjednoczonymi znajdzie się Polska i Rumunia. Interes Waszyngtonu w tym regionie jest oczywisty” .
ShutterStock
2
Analitycy ośrodka Stratfor podkreślają, że w ciągu najbliższej dekady, Unii Europejskiej nie uda się rozwikłać jej kluczowych problemów, takich jak kryzys strefy euro, niemal całkowita zależność od kondycji niemieckiej gospodarki, czy tez pogłębiające się nastroje eurosceptyczne i nacjonalistyczne w Wielkiej Brytanii, Grecji czy też Hiszpanii.
Już dziś, mamy do czynienia z „Europą dwóch prędkości”, a wkrótce ten podział jeszcze bardziej się pogłębi. Stratfor sugeruje powstanie czterech europejskich stref wpływów, których geopolityczne interesy będą nie do pogodzenia. Te regiony to Europa Zachodnia, Europa Wschodnia, Skandynawia i Wyspy Brytyjskie. Wciąż będą ze sobą współpracować, ale na zupełnie innych zasadach.
„Unia Europejska może przetrwać w pewnym sensie, ale europejska ekonomiczna, polityczna i wojskowa współpraca będzie opierać się przede wszystkim na bilateralnych i – w bardzo ograniczonym zakresie – multilateralnych relacjach […]. Niektóre kraje mogą pozostać członkami tej zmodyfikowanej Unii Europejskiej, ale to nie ona będzie definiować Europę”.
ShutterStock
3
Analitycy Stratfor podkreślają, że Chiny stracą swoją pozycję najdynamiczniej rozwijającej się gospodarki na świecie. Ich zdaniem, w kolejnej dekadzie Pekin wkroczy w fazę „ nowej normalności”. Charakteryzuje się ona wolniejszym wzrostem gospodarczym i centralizacją władzy. Państwo Środka nadal pozostanie znaczącą silą ekonomiczną na świecie, ale nie będzie definiować globalnego rozwoju, tak jak to było dotychczas.
W tym miejscu na arenę wkroczy grupa 16 dynamicznych gospodarek z Południowo-wschodniej Azji, Zachodniej Afryki i części Ameryki Łacińskiej, które Stratfor określa mianem „Post-Chin”. 16 gospodarczych tygrysów – których populacja przekracza obecnie 1,15 mld osób – to: Meksyk, Nikaragua, Republika Dominikany, Peru, Etiopia, Uganda, Kenia, Tanzania, Bangladesz, Mjanma, Sri Lanka, Laos, Wietnam, Kambodża, Filipiny oraz Indonezja.
ShutterStock
4
Stratfor prognozuje również dalszą eskalację konfliktów w regionie Bliskiego Wschodu. W latach 2015-2025 punktami zapalnymi w dalszym ciągu mają pozostać Syria i Irak. Wykluczone jest, aby Stany Zjednoczone lub też jakakolwiek inna zewnętrzna siła mogła skutecznie rozwiązać problemy tego „gorącego” regionu przy pomocy środków militarnych.
W tej sytuacji wzrosnąć ma geopolityczne znaczenie Turcji, która ze względu na swoje położenie może stać się ośrodkiem stabilizującym sytuację w regionie bliskowschodnim. Stratfor sugeruje, że Turcja nie będzie zbyt chętna do prowadzenia działań militarnych u swoich granic, ale zasadniczo nie będzie miała innego wyjścia. Jej głównym sojusznikiem w tych działaniach będą oczywiście Stany Zjednoczone.
Zdaniem analityków Stratfor Ankara będzie również bacznie przyglądać się sytuacji w Rosji. Nie jest tajemnicą, że z historycznych i geopolitycznych względów Turcja jest zainteresowana zwiększeniem swoich wpływów w regionie północnego brzegu Morza Czarnego. Osłabienie Unii Europejskich może z kolei doprowadzić do rozszerzenia tureckiej strefy wpływów o region Bałkanów.
ShutterStock
5 Zobacz też, które państwa wydają najwięcej na zbrojenia. Wyścig zbrojeń trwa. Ile potęgi wydają na wojsko?
ShutterStock
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama