Cipras dał do zrozumienia, że jego rząd gotów jest na pójście na kompromis z UE i rozważyć m. in. prywatyzację części gospodarki. Podkreślił jednak, że jeśli kredytodawcy i zarazem wierzyciele będą forsować porozumienie sprzeczne z obietnicami wyborczymi jego partii, to problem ten będzie musiał być rozstrzygnięty w drodze referendum - Nie będę miał innego wyjścia, niech ludzie decydują - powiedział Cipras. Zastrzegł jednak, że "jest przekonany, iż do tego nie dojdzie".

Negocjacje przeciągają się

Negocjacje z wierzycielami Grecji przeciągają się. Dotyczą wypłacenia Atenom ostatniej transzy pomocy w wysokości 7,2 mld euro, bez której państwu greckiemu grozi niewypłacalność. Bruksela daje do zrozumienia, że program reform prezentowany przez Ateny jest dalece niewystarczający.

> > > Czytaj także: Europę czeka wielki wstrząs? Oto 10 powodów, dla których Grecja wypadnie ze strefy euro

W poniedziałek rząd grecki ogłosił zmiany składu jego ekipy ekspertów, których celem ma być - jak poinformowani - "lepsza komunikacja" z Brukselą.