– Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników finansowych osiągniętych w 2014 r. Przewidujemy, że w 2015 r. produkcja i sprzedaż ponownie poszybują, a EBIDTA utrzyma się na ubiegłorocznym poziomie – deklaruje Ralf Schmid, prezes i założyciel Grupy Uniwheels.

Szansa na realizację planu jest duża. Wskazują na to wyniki spółki za I kw. 2015 r. Skonsolidowane przychody Uniwheels wyniosły w nim 104,85 mln euro wobec 85,68 mln euro rok wcześniej. Skonsolidowany zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej – 13,4 mln euro wobec 4,34 mln euro w analogicznym okresie roku ubiegłego.

W 2014 r. przychody spółki wyniosły 362,6 mln euro i były wyższe o 25,4 mln euro niż rok wcześniej. Wyraźnie wzrósł także skonsolidowany zysk netto (z 13,2 do 22,8 mln euro). Poprawa wyników przełożyła się na kolejne ważne w historii firmy wydarzenie – 8 maja br. Uniwheels udanie zadebiutował na GPW. Na inauguracji kurs spółki wzrósł o prawie 9 proc. ze 105 do 114,4 zł (obecnie kształtuje się na poziomie 115 zł).

>>> Czytaj też: Rynek samochodowy: najlepszy maj od lat

W ofercie publicznej spółka przydzieliła 4,8 mln akcji, osiągając łączne wpływy na poziomie 504 mln zł brutto (z emisji nowych akcji pozyskała 252 mln zł brutto).

Apetyty Ralfa Schmida na rozwój grupy są jednak znacznie większe. Jest on bowiem nie tylko prezesem, lecz także właścicielem większościowego pakietu akcji spółki (ponad 60-proc. pakiet jest wart około 875 mln zł). Niemiec ma plan na to, jak produkować więcej i szybciej. Zapewnia także, że w najbliższych latach rozwój produkcji chce wiązać przede wszystkim z naszym krajem.

Obecnie w Polsce, w dwóch zakładach zlokalizowanych w Stalowej Woli, realizowane jest 83 proc. całej produkcji grupy. W tym samym mieście w przyszłym roku rozpocznie się budowa trzeciej fabryki (koszt inwestycji wyniesie ok. 320 mln zł), która wygeneruje kolejne 250 etatów (obecnie w Stalowej Woli grupa zatrudnia ok. 1800 osób).

Swoje plany Schmid tłumaczy poprawą ogólnej sytuacji gospodarczej na świecie i perspektywą wzrostu zapotrzebowania na akcesoria samochodowe. – W 2015 r. rośnie popyt na koła wśród europejskich producentów samochodów, a my możemy pracować z maksymalną wydajnością – zapewnia szef Uniwheels. W jego opinii przewagą konkurencyjną grupy jest także lokalizacja. Gdy inni często uciekają z produkcją poza kontynent, Schmid swoich klientów ma w zasięgu ręki. Jego felgi trafiają do wszystkich wielkich niemieckich producentów (m.in. Opla, Volkswagena, Mercedesa/AMG i BMW/Mini) oraz Hondy, Volvo i PSA Peugeot Citroen. – Naszymi klientami są przede wszystkim marki segmentu premium, które nie są zbyt podatne na wahania rynkowe – dodaje Schmid.

Kariera Ralfa Schmida od samego początku wiązała się z motoryzacją. Rozpoczął ją w firmie Rial, producencie felg ze stopów lekkich, gdzie pełnił funkcję szefa sprzedaży i dyrektora zarządzającego. W 1996 r. sam postanowił produkować tego typu produkty i zdecydował się na założenie firmy Alutec, która dała początek dzisiejszej grupie Uniwheels. Dwa lata później firma Schmida przejęła jego pierwszego pracodawcę – firmę Rial, a w 2005 r. powstała grupa Uniwheels. W trakcie jej przekształcania w spółkę akcyjną w listopadzie 2014 r. Schmid został prezesem zarządu Uniwheels AG. ©?