Advertisement

Wielu Polaków zainwestowało w fundusze akcyjne w 2007 roku. Intensywnie reklamowane przyciągały informacją, że w przeszłości zarobiły kilkadziesiąt procent w skali roku. Na giełdzie panowała hossa i fundusze miały bardzo dobre wyniki. Im więcej osób decydowało się na zakup jednostek funduszy akcyjnych, tym więcej pieniędzy płynęło na parkiet umacniając wzrosty.

Najwięcej stracili ci, którzy kupili – mówiąc potocznie – „na górce″, czyli w momencie, gdy jednostki były najdroższe- w czerwcu, lipcu i sierpniu 2007 roku. Następnie przyszła bessa. Wielu analityków nie spodziewało się, że spadki będą trwały aż tak długo i będą tak silne. Tym bardziej zaskoczeni mogli być mniej doświadczeni inwestorzy. Najgorzej na inwestycji wyszli ci, którym nerwy puściły w okolicach lutego 2009 roku. Wtedy sprzedawali jednostki uczestnictwa nawet o 65 procent taniej niż je kupili w lipcu 2007 roku, co mogło oznaczać, że z wpłaconych 10 tys. zostało im raptem 3,5 tys. zł. 

Takiego scenariusza można uniknąć nawet podczas takich okresów spadków, jak te zapoczątkowane w drugiej połowie 2007 roku. Należy jednak trzymać się kilku zasad i unikać zachowań, które mogą poskutkować dużą stratą, zamiast oczekiwanymi zyskami.

1. Nie inwestuj wszystkich pieniędzy jednorazowo. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy i kiedy nastąpi załamanie na rynku. Dzieląc środki i wpłacając sukcesywnie, nigdy nie wpłacisz wszystkich „na górce″.

2. Trudno jest rozpoznać, czy obserwowane spadki to chwilowa korekta na rynku, czy też początek długotrwałej bessy. Masz więc dwa wyjścia – jak najszybciej odsprzedać jednostki i wybrać bezpieczniejszą inwestycję albo spokojnie czekać na rozwój wypadków. W fundusze akcji nie powinno inwestować się na krótki okres. Jeśli więc liczysz na szybki zarobek w parę miesięcy, to musisz liczyć się z dużym ryzykiem. Jeśli masz perspektywę kilkuletnią – zalecana jest nie krótsza niż pięcioletnia – trzymaj nerwy na wodzy. Nie ma nic gorszego niż wypłacenie pieniędzy, gdy jednostki są bardzo tanie. To może być najlepszy czas na kupowanie kolejnych! 

3. Jaki sens ma kupowanie jednostek funduszy, gdy te tanieją? Za tę samą kwotę nabywasz ich więcej. Gdy powrócą wzrosty, te kupione najtaniej będą przynosić czysty zysk i poprawiać wynik całej inwestycji. Dla przykładu: kupiłeś „na górce″ jedną jednostkę za 100 zł. Nastąpiło załamanie i jej cena spadła do 50 zł. Ty się nie zrażasz i ponownie inwestujesz 100 zł, tym razem kupując za tę kwotę dwie jednostki uczestnictwa. Powróciła koniunktura i jednostki poszły w górę o 50 procent. Z pierwszej wpłaty masz obecnie 75 zł, a z drugiej 150 - łącznie 225 zł. Tak więc mimo chwilowego załamania na rynku, jesteś na plusie, zarobiłeś 12,5 procent. To oczywiście bardzo uproszczony przykład, ale obrazuje zalety regularnego inwestowania mniejszych kwot, które jest znacznie bezpieczniejsze niż wpłacanie dużej kwoty jednego dnia.

4. Bezpieczeństwo inwestycji może zwiększyć wybieranie funduszy zrównoważonych, które nie wszystkie pieniądze inwestują na giełdzie. W prospekcie emisyjnym jasno określają, ile procent trafi na parkiet. Często są to widełki, np. między 30 a 70 procent. Podczas dobrej koniunktury większość pieniędzy pracuje na giełdzie, podczas gorszej – większość jest lokowanych w bezpieczniejszych instrumentach, np. w obligacjach. Takie fundusze nie oferują potencjału tak spektakularnych zysków, jak akcyjne, ale też ich straty są mniej odczuwalne dla klientów. Jeśli nie jesteś pewien, jak powinieneś inwestować, odwiedź oddziały Deutsche Bank. Doradcy pomogą Ci ustalić, jakie jest Twoje nastawienie do ryzyka i przedstawią ofertę blisko 700 funduszy dostępnych obecnie bez prowizji za pośrednictwem Deutsche Bank. Jeśli okaże się, że wolisz bezpieczniejsze formy inwestycji, możesz zdecydować się na fundusze, które inwestują poza giełdą. Z pełną ofertą funduszy, możesz się również zapoznać na stronie Deutsche Bank.

5. Możesz sam zrównoważyć swoje inwestycje, wpłacając tylko część pieniędzy do funduszu akcji. Pozostałe możesz rozdzielić między fundusze dłużne czy pieniężne – są mniej dochodowe, ale znacznie bezpieczniejsze lub lokaty. Przy wyborze warto skonsultować się ze specjalistami.

6. Zawsze stosuj zasadę - na krótki okres inwestuj bezpiecznie. Jeśli pieniądze będą ci potrzebne za kilka, kilkanaście lat czy dopiero na emeryturze, możesz w większym stopniu wybrać fundusze akcji. Podczas hoss odrobią one straty zanotowane podczas bess więc prawdopodobieństwo, że zarobisz dużo więcej niż na pozostałych rodzajach inwestycji jest wyższe. 

Dochodowość Twojej inwestycji zwiększy także promocja ″Inwestuj i odbierz do 20 000 zł″. Deutsche Bank odda Ci jeden procent zainwestowanej kwoty - minimum 50 zł, maksymalnie 20 000 zł. O szczegóły warto zapytać doradców oddziałach Deutsche Bank. Więcej dowiesz się także z informacji dostępnych na stronie internetowej lub pod numerami telefonów: 801 118 118 i +48 12 625 81 18.

Czy zatem warto inwestować w fundusze akcji? To zależy od Ciebie, planowanego horyzontu inwestycji i Twojej wytrzymałości w kryzysowych momentach. Wspomniany fundusz, na którym niektórzy inwestorzy stracili połowę oszczędności w dwa lata, innym dał zarobić przez 15 lat 250 procent. To średnio ponad 16 procent rocznie. Lepiej niż lokata? Ten przykład pokazuje, że cierpliwość się opłaca, a w przypadku funduszy akcji to powiedzenie jest szczególnie aktualne.

Niniejszy materiał, wraz z informacjami w nim zawartymi, nie stanowi porady inwestycyjnej i nie jest ofertą w rozumieniu kodeksu cywilnego. Zawiera on jedynie ogólne informacje na temat opisywanego produktu. Dokument ten jest przygotowany ze względów informacyjnych wyłącznie na potrzeby mediów. W celu otrzymania dalszych informacji prosimy o kontakt z Deutsche Bank Polska S.A. Symulacje przedstawione w tekście nie stanowią o przyszłym zwrocie z inwestycji.