Kioskarze najpierw zrzucili w Paryżu z wywrotek cztery tony marchewek przed siedzibą rządzącej Partii Socjalistycznej. Potem przeszli pod Pałac Luksemburski, siedzibę Senatu, który ma debatować nad propozycją przedstawioną przez francuską minister zdrowia Marisol Touraine. Paczki papierosów mają się pokazać w sprzedaży bez żadnych napisów. Według protestujących taki krok przyczyni się do upadku wielu kiosków, ale nie zmniejszy zjawiska palenia tytoniu.

Minister zdrowia zapytana, czego spodziewa się po nowej ustawie odparła, że "nie oczekuje cudów". Jej zdaniem tylko wprowadzenie na całym świecie systemu walki z nałogiem palenia papierosów może przynieść rezultaty. Minister podkreśla, że z nałogiem należy walczyć, bo palenie zabija na całym świecie miliony ludzi rocznie.

Tymczasem kioskarze, którzy sprzedają nie tylko papierosy, ale także gazety, rozszerzają asortyment towarów i usług. Ich dochody ogranicza także kontrabanda. Według statystyk, dwa lata temu jedna czwarta sprzedanych papierosów pochodziła z przemytu.

>>> Czytaj też: WHO kontra przemysł papierosowy. Podatek od tytoniu dla państw?